Strony

środa, 22 kwietnia 2026

Konstanty Ildefons Gałczyński - Dziecko żydowskie

Nawiazując do postu z ubiegłego dnia:




Dziecko żydowskie




Widziałem taki balkon, w kwietniu, w słońcu,
w takim słońcu, że aż się oczy mrużą;
gdy wiatry z pól zbyt pełne woni są;
gdy ptaków i kwiatów jest tak dużo.

Na tym balkonie, kiedy nań blask naszedł
i wszystkie wonie jak miotłą przepłoszył,
jeden posępny cień został jednakże
i miał zielone oczy.

Była to dziewuszka, której dzieje
opisać można by w niejednym tomie.
Jej teraz dobrze jest. Lecz jeszcze się nie śmieje.
I często krzyczy nocą od złych wspomnień.

Żydowskie dziecko. Kwiat, co rósł w sekrecie.
Świerszczyk ukryty w szparze. A rodzice
i stara babka, wszystko padło w getcie,
oświetlone ogniem i księżycem.

Dzisiaj jest dobrze, prawda, moje dziecko?
Kwiaty znów pachną. Gwiazdy znów migocą.
Ale ja także znam kolczasty drut i noc niemiecką
i czasem też krzyczę nocą.

Znałam i pamiętam takie żydowskie dziecko, do którego powinien być skierowany ten wiersz. 
Bylam wtedy też jeszcze 5 - 6 letnim dzieckiem.... 
Lata czterdzieste. Żydzi już za murami,  zamknięci w getcie.  
Nigdy nie zapomnę chodzacej prawie codziennie po domach dziewczynki w wieku ok. 9 -10 lat.... Miała na imię Lodzia.
... Drzwi każdego mieszkania były zawsze dla Lodzi otwarte.   Babcia dawała jej obiad.....i zaopatrywala w zapas jedzenia na póżniej.
Lodzia dzieliła się nim pewnie z rodziną w getcie. 
Po pewnym czasie przestała przychodzić . może zbyt niebezpieczne stalo się przedostawanie na drugą strone getta, a może przygarnęła ją jakaś polska rodzinar. 

Nie wiem jakie były jej dalsze losy.....  pozostaje tylko pytanie Gałczyńskiego  -  " "Dzisiaj jest dobrze, prawda, moje dziecko? "

Oby..... 

5 komentarzy:

  1. Niezwykle ciekawym byłoby odkrycie dalszych jej losów, oby przeżyła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byc może była żywicielką rodziny w getcie jak ten chlopiec z wiersza. Łazowertównej..
      " Przez mury, przez dziury, przez warty
      Przez druty, przez gruzy, przez płot
      Zgłodniały, zuchwały, uparty
      Przemykam, przebiegam jak kot.


      I tylko jedną troską
      Na wargach grymas skrzepł,
      Kto tobie, moja mamo,
      Przyniesie jutro chleb?

      Usuń
  2. Tamten koszmar minął, ale inne pokazują kły… Niespokojne czasy przed nami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się o tym nie myśleć.... słowami wiersza tego żydowskiego chlopca "Od jutra będę smutny, od jutra.
      "Nie martwmy się na zapas.

      Usuń