Gdy pada na me czoło smutku cień,
Gdy pada chleb bez przerwy masłem na dół,
A pełny los nie pada w pusty dzień...
- Uśmiecham się, to mogę robić zawsze,
Nim dni łaskawsze przyjdą - uśmiecham się.
Gdy pada chleb bez przerwy masłem na dół,
A pełny los nie pada w pusty dzień...
- Uśmiecham się, to mogę robić zawsze,
Nim dni łaskawsze przyjdą - uśmiecham się.
Uśmiecham się do moich smutnych myśli,
Uśmiecham się do szarych, nudnych spraw
I wraca smak - smak ciepłych słońcem wiśni,
Co został hen, za morzem czarnych kaw...
Do marzeń mych, co się na wietrze chwieją
Co dzień, z nadzieją, pierwsza uśmiecham się!
Co został hen, za morzem czarnych kaw...
Do marzeń mych, co się na wietrze chwieją
Co dzień, z nadzieją, pierwsza uśmiecham się!
A więc i ty
Uśmiechnij się do swoich smutnych myśli,
Uśmiechnij się do szarych, smutnych dni,
Najlepszy sen na jawie ci się wyśni,
bo wielka moc w uśmiechu szczerym tkwi...
Do ludzi - tych, co nigdy się nie śmieją
Co dzień, z nadzieją, pierwsza uśmiechnij się...
Wojciech Młynarski.
Piękny wiersz! Taki wzmacniający, budujący, w gruncie rzeczy optymistyczny…
OdpowiedzUsuńWiersz dla smutasów, aby zmienili nastawienie:-)
OdpowiedzUsuńw niedzielę Mariusz Szczygieł przeprowadzał wywiad z Agatą Młynarską i zatęskniłam za wierszami Jej ojca ...... za chwilę nikt nie będzie pamiętał i wracał do jego poezjii.. ....
OdpowiedzUsuńDobranoc.
Nie ma takiej opcji! Poezja Młynarskiego jest uniwersalna!
OdpowiedzUsuń