Dzień upalny, psia buda i pies na łańcuchu.
Kilka kroków opodal miska pełna wody.
Ale łańcuch za krótki i pies nie dosięga.
Dodajmy do obrazka jeszcze jeden szczegół: nasze o wiele dłuższe
i mniej widzialne łańcuchy,
dzięki którym możemy swobodnie przejść obok.
Wisława Szymborska
Najgorsze do zrzucenia są narzucane przez innych łańcuchy, a może jednak te, które sami sobie narzucamy?
OdpowiedzUsuńSą też takie łańcuchy, z którymi się rodzimy i które pozostają w nas do końca... to są chyba dobre łańcuchy.... dziedziczymy je po przodkach.
UsuńMiłego, słonecznego dnia.
Tak sobie myślę, że nie wszystkie łańcuchy odziedziczone są dobre... Ale trzeba umieć je rozróżnić...
OdpowiedzUsuń