Wiem, że był. ale ten odcinek drogi do domu mocno mi zapadł w pamięci...Trochę dalej i wyżej rósł i rosnie wielki jawor, trafił w niego kiedyś piorun i ściął cały czubek ..... po latach odrósł. Mnie ochroniła wtedy parasolka. Gdy była burza bałam się własnie tego kawałka drogi. ale jeszcze wtedy nie było innej do wyboru, Miłego dnia.
Masz rację Bogusiu tak jak napisałam powyżej chodziłam kiedyś tamtędy codziennie do pracy.... w czasie burzy to miejsce z jaworem powyżej, /przypomne go w następnej kartce/ ściągało pioruny. Miłej niedzieli.
5 komentarzy:
Chyba był już ten cytat...
Tak, takie miejsca pozostają w nas, na ile je wspominamy...
Wiem, że był. ale ten odcinek drogi do domu mocno mi zapadł w pamięci...Trochę dalej i wyżej rósł i rosnie wielki jawor, trafił w niego kiedyś piorun i ściął cały czubek ..... po latach odrósł. Mnie ochroniła wtedy parasolka. Gdy była burza bałam się własnie tego kawałka drogi. ale jeszcze wtedy nie było innej do wyboru, Miłego dnia.
Masz rację Bogusiu tak jak napisałam powyżej chodziłam kiedyś tamtędy codziennie do pracy.... w czasie burzy to miejsce z jaworem powyżej, /przypomne go w następnej kartce/ ściągało pioruny.
Miłej niedzieli.
Świenta prawda...... Ja wszystkie sztywniaki spalam i zapominam 😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭
Prześlij komentarz