niedziela, 17 kwietnia 2022
sobota, 16 kwietnia 2022
Ryszard Mierzejewski - ZMARTWYCHWSTANIE
Człowiek który umarł już
dawno temu
wycierpiawszy wcześniej swoje
i innych winy
kiedyś normalny wesoły szczęśliwy
hołubiony i pieszczony przez kochanki
i matkę
znów pojawił się na drodze
w Wielki Tydzień
brudny obdarty głodny
zamroczony tanim alkoholem
szedł wolno z trudem
po swej drodze krzyżowej
wspierając się o drewnianą laskę
szedł w stronę swej opiekuńczej
ławki która zawsze na niego czeka
wierna o nic nie pyta nie pomstuje
nie gdera usiadł na niej ciężko
oparł swoją laskę
głowa opadła mu nisko ku ziemi
jak temu w bólu rozpiętemu na krzyżu
tak zasnął
z nadzieją że kiedyś się obudzi
czysty zmartwychwstanie
Ryszard Mierzejewski
Wojciech Młynarski - Idź swoją drogą
Co dzień, gdy przejdziesz próg,
masz wiele dróg, co w świat prowadzą
i znasz sto mądrych rad,
co drogę w świat wybierać radzą
i wciąż ktoś mówi ci,
w czym właśnie tkwi tej sprawy sedno,
byś mógł - z tysiąca dróg -
wybrać tę jedną.
Lecz gdy, tak zrządzi traf,
że świata praw nie zechcesz zmieniać
i kark potrafisz zgiąć,
gdy siłą wziąć, sposobu nie ma,
gdy w tym nie zgubisz się,
nie zwiodą cię zbyt trudne cele,
wierz mi - na drodze tej
osiągniesz wiele.
Bo znajdziesz na tej jednej z dróg
i kobiet śmiech, i forsy huk,
choćby cię kląć świat cały miał,
lecz w oczy nikt nie będzie śmiał,
chcesz łatwo żyć, to śmiało idź,
idź taką drogą.
Lecz gdy przetarty szlak
wybierzesz, jak wielu wybrało
i nim osiągniesz już
co w życiu zawsze krótko trwało
lecz nim w świat wejdziesz ten,
gdzie według cen pochlebstwem płacisz,
choć raz, raz pomyśl, czy
czegoś nie tracisz...
Bo przecież jest niejeden szlak,
gdzie trudniej iść, lecz - żyjąc tak,
nie musisz brnąć w pochlebstwa dym
i karku giąć przed byle kim,
rozważ tę myśl, a potem idź -
idź swoją drogą!
piątek, 15 kwietnia 2022
Julian Tuwim - Litania
LITANIA
Modlę się, Boże, żarliwie,
Modlę się, Boże, serdecznie:
Za krzywdę upokorzonych,
Za drżenie oczekujących,
Za wieczny niepowrót zmarłych,
Za konających bezsilność,
Za smutek niezrozumianych,
Za beznadziejnie proszących,
Za obrażonych, wyśmianych,
Za głupich, złych i maluczkich,
Za tych, co biegną zdyszani
Do najbliższego doktora,
Za tych, co z miasta wracają
Z bijącym sercem do domu,
Za potrąconych grubiańsko,
Za wygwizdanych w teatrze,
Za nudnych, brzydkich, niezdarnych,
Za słabych, bitych, gnębionych,
Za tych, co usnąć nie mogą,
Za tych, co śmierci się boją,
Za czekających w aptekach
I za spóźnionych na pociąg,
- ZA WSZYSTKICH MIESZKAŃCÓW ŚWIATA,
Za ich kłopoty, frasunki,
Troski, przykrości, zmartwienia,
Za niepokoje i bóle,
Tęsknoty, niepowodzenia,
Za każde drgnienie najmniejsze,
Co nie jest szczęściem, radością,
Która niech ludziom tym wiecznie
Przyświeca jeno życzliwie -
Modlę się, Boże, serdecznie,
Modlę się, Boże, żarliwie!
Julian Tuwim
czwartek, 14 kwietnia 2022
Roman Brandstaetter - Po co tak się trudziłeś, Leonardo?
"W dniu wczorajszym samoloty RAF dokonały
nalotu na obiekty wojskowe we Florencji".
Komunikat wojenny z roku 1943
Po co tak się
trudziłeś, Leonardo?
Po co rysowałeś lot
gołębi, Leonardo?
Po co rysowałeś ich
skrzydła?
Po co rysowałeś ich
lotki?
Spójrz na owoce
twoich badań,
Spójrz na płonące
domy
Po obu brzegach Arna.
Na te ruiny
Przypominające
Średniowieczny taniec
śmierci.
Na mosty
Krwawiące
Jak odrąbane ręce.
Na Giocondę
Płaczącą po stracie
męża.
A na to
Leonardo"
"Szaleńcze,
Przecież tego nie
mogły uczynić
Gołębie".
1963
niedziela, 10 kwietnia 2022
Michaił Lermontow - Kołysanka kozacza
Śpij prześliczny mój chłopaczku,
Dziej się bajko, dziej.
Księżyc zasiadł w pełnym blasku
u kolebki twej,
a ja bajki mam dla ciebie
i piosneczkę mam;
a ty śpij zmrużywszy oczka
dziej się, bajko, nam.
Wśród kamieni rwący Terek
wzbija mglisty kurz,
a na brzegu groźny Czeczen
ostrzy kindżał już;
Dziej się bajko, dziej.
Księżyc zasiadł w pełnym blasku
u kolebki twej,
a ja bajki mam dla ciebie
i piosneczkę mam;
a ty śpij zmrużywszy oczka
dziej się, bajko, nam.
Wśród kamieni rwący Terek
wzbija mglisty kurz,
a na brzegu groźny Czeczen
ostrzy kindżał już;
Ojciec twój to hardy wojak
zna rzemiosło swe.
Śpij malenki, śpij spokojnie
Bajka dzieje się.
zna rzemiosło swe.
Śpij malenki, śpij spokojnie
Bajka dzieje się.
Sam zobaczysz, ciężkie brzemię,
zły los pewny, lecz
śmiało włożysz nogę w strzemię
i pochwycisz miecz.
Ja jedwabiem wyścieloną
kulbakę ci dam;
śpij synaczku mój kochany
dziej się bajko nam.
zły los pewny, lecz
śmiało włożysz nogę w strzemię
i pochwycisz miecz.
Ja jedwabiem wyścieloną
kulbakę ci dam;
śpij synaczku mój kochany
dziej się bajko nam.
Będziesz śmiałkiem jak się patrzy
duszą kozak-chwat,
wyjdę z tobą, dasz znak ręką
I wyruszysz w świat
Ileż gorzkich łez wyleję
skrycie nocy tej.
Cicho, słodko śpij, aniele,
duszą kozak-chwat,
wyjdę z tobą, dasz znak ręką
I wyruszysz w świat
Ileż gorzkich łez wyleję
skrycie nocy tej.
Cicho, słodko śpij, aniele,
dziej się, bajko, dziej.
Będę dręczyć się tęsknotą
w beznadziei czas,
modlić się całymi dniami,
nocą wróżyć z kart
i rozmyślać o twej biedzie
w obcym kraju gdzieś;
śpij, dopóki nie znasz smutku,
bajka dzieje się.
w beznadziei czas,
modlić się całymi dniami,
nocą wróżyć z kart
i rozmyślać o twej biedzie
w obcym kraju gdzieś;
śpij, dopóki nie znasz smutku,
bajka dzieje się.
A na drogę matka święty
obrazek ci da.
Módl się przed nim,
niech cię zawsze Bóg w opiece ma,
i do boju się szykując
myśl o matce swej…
Śpij, prześliczny mój chłopczyku,
dziej się bajko, dziej.
obrazek ci da.
Módl się przed nim,
niech cię zawsze Bóg w opiece ma,
i do boju się szykując
myśl o matce swej…
Śpij, prześliczny mój chłopczyku,
dziej się bajko, dziej.
Michaił Lermontow
przełożył Wiktor Wrzos
przełożył Wiktor Wrzos
sobota, 9 kwietnia 2022
Adam Zagajewski - MAŁPY
Pewnego dnia po władzę sięgnęły małpy
Nasunęły złote sygnety na palce,
nałożyły białe, nakrochmalone koszule,
zaciągnęły się wonnymi hawańskimi cygarami,
stopy zaś uwięziły w czarnych lakierkach.
Nie zauważyliśmy tego, gdyż pochłaniały nas
inne zajęcia: ktoś czytał Arystotelesa,
ktoś inny przeżywał właśnie wielką miłość.
Przemówienia władców stały się nieco chaotyczne
a nawet bełkotliwe, ale przecież nigdy nie
słuchaliśmy ich uważnie, woleliśmy muzykę.
Wojny stały się jeszcze dziksze, więzienia
cuchnęły bardziej niż dawniej.
Wydaje się, że po władzę sięgnęły małpy.
Adam Zagajewski
piątek, 8 kwietnia 2022
R.S. Thomas - Słowo
Ukazało się pióro, a Bóg powiedział:
"Pisz czym jest byt
człowieczy". I moja dłoń na długo
zawisła nad czystą stronicą,
aż, jak ślady stóp
zagubionego wędrowca, litery
wypełniły pustkę
kartki, a ja wyczytałem
z nich słowo "samotność". I ręka już drgnęła
by je zmazać, jednak ci wszyscy
czekający w oknie życia
zakrzyknęli gromko: "To prawda!"
R.S. Thomas
tłumaczenie Jabrzemski
czwartek, 7 kwietnia 2022
R.S. Thomas - ON
Są noce tak przejmująco ciche,
że słychać, jak w nieprzejrzanej
dali szczeka lis i pohukuje
sówka. To właśnie wtedy leżę
przed świtem rozbudzony i słyszę,
jak woda spiętrzona gdzieś na Antlantyku
opada, wznosi się, opada, wznosi
fala za falą bijąc o długi brzeg
nadmorskiej wioski pozbawionej światła
i przyjaciół. I przychodzi myśl o tej
innej istocie, co też nie śpi,
godząc się, by nasze modlitwy
rozbijały się o nią, i to nie przez godziny,
lecz całymi dniami, przez lata, przez wieczność.
R.S. Thomas
przełożył Andrzej Szuba
środa, 6 kwietnia 2022
Ronald Stuart Thomas - ZIEMIA
Ronald Stuart Thomas (( 1913 – 2000 ) - walijski poeta tworzący w języku angielskim, duchowny w narodowym Kościele walijskim. Tworzył lirykę refleksyjną, inspirowaną krajobrazem i folklorem Walii, jak również poezję religijną...
ZIEMIA
Co kazało nam sądzić,
Że jest Twoja? Bo sygnowana
Twoją krwią, Boże wojny?
To takie maleństwo,
I łatwo ją przeoczyć w mrowiu
Światów. Zwodzi nas Perspektywa; mikroskop
To nasz grzech; im silniejszy,
Tym my stajemy się bardziej
Niebotyczni. Gdzie podziały się
Twoje wcielenia? Ciało to zbyt ciężka
Szata, by cię nosić, Boże światła
I ognia. Maszyna zastępuje rękę,
Która przybiła cię do krzyża,
Ale nie może nas rozgrzeszyć.
Ronald Stuart Thomas
przełożył Andrzej Szuba
wtorek, 5 kwietnia 2022
Halina Poświatowska - Wiersz dla mnie
nie bój się nic
masz takie ładne usta -
i takie oczy wiesz -
zaciśniesz ładne usta
zamkniesz ładne oczy
i jeszcze dłoń w niewielką zwiniesz pięść
Hasiu - Hasieńsko
miałaś sukienkę w kropki
miałaś
lubiłaś dzwonić koralikami
lubiłaś
i miasto które przychodzi w nocy
kochałaś - tak
spójrz -
to wcale nie tak daleko
oni mówią - niebo
spójrz to całkiem blisko
oni mówią - noc
a ty - wrócisz do miasta
wykwitniesz imieniem
na ustach -
Hasiu Hasieńko
już trzeba iść
no chodź
Halina Poświatowska
poniedziałek, 4 kwietnia 2022
Julia Hartwig - Drzewo to dom
Adam Zagajewski. - TO
TO
To, co tak ciąży
i pcha w dół,
to, co tak boli jak ból
i pali jak policzek,
to może być kamień
lub kotwica.
Adam Zagajewski.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







.jpg)



