sobota, 5 lutego 2022
Julian Tuwim - Na pewnego endeka co na mnie szczeka
/Skąd my to znamy ?/
Nie dam ci prztyczka ani klapsa
Nie powiem nawet: "Pies cię jebał"-
Bo to mezalians byłby dla psa.
Julian Tuwim
czwartek, 3 lutego 2022
Wisława Szymborska - Stary profesor.
Spytałam go o tamte czasy,
kiedy byliśmy jeszcze tacy młodzi,
naiwni, zapalczywi, głupi, niegotowi.

\Charles Spencelayh
Trochę z tego zostało, z wyjątkiem młodości
- odpowiedział.
Spytałam go, czy nadal wie na pewno,
co dla ludzkości dobre a co złe.
Najbardziej śmiercionośne złudzenie z możliwych
- odpowiedział.
Spytałam go o przyszłość,
czy ciągle jasno ją widzi.
Zbyt wiele przeczytałem książek historycznych
- odpowiedział.
Spytałam go o zdjęcie,
to w ramkach, na biurku.
Byli, minęli. Brat, kuzyn, bratowa,
żona, córeczka na kolanach żony,
kot na rękach córeczki,
kwitnąca czereśnia i nad tą czereśnią
niezidentyfikowany ptaszek latający
- odpowiedział.
Spytałam go, czy bywa czasami szczęśliwy.
Pracuję
- odpowiedział.
Spytałam o przyjaciół, czy jeszcze ich ma.
Kilkoro moich byłych asystentów,
którzy także już mają byłych asystentów,
pani Ludmiła, która rządzi w domu,
ktoś bardzo bliski, ale za granicą,
dwie panie z biblioteki, obie uśmiechnięte,
mały Grześ z naprzeciwka i Marek Aureliusz
- odpowiedział.
Spytałam go o zdrowie i samopoczucie.
Zakazują mi kawy, wódki, papierosów,
noszenia ciężkich wspomnień i przedmiotów.
Muszę udawać, że tego nie słyszę
- odpowiedział.
Spytałam o ogródek i ławkę w ogródku.
Kiedy wieczór pogodny, obserwuję niebo.
Nie mogę się nadziwić,
ile tam punktów widzenia
- odpowiedział.
Wisława Szymborska
Breyten Breytenbach - Jestem Afryką
Breyten Breytenbach ; ur. 16 września 1939 Poeta, prozaik, eseista, autor sztuk teatralnych oraz malarz jest najbardziej znanym twórcą wywodzącym się z Republiki Południowej Afryki, a zarazem jednym z najwyżej cenionych poetów posługujących się językiem afrikaans. znanym ze swojego sprzeciwu wobec apartheidu, skazany przez rząd RPA na 9 lat więzienia.
Opublikował ponad pięćdziesiąt książek, w tym tomy wierszy, powieści, dzienniki i prozę wspomnieniową.
W 2017 roku został laureatem Międzynarodowej Nagrody Literackiej im. Zbigniewa Herberta.
. . Jurij Andruchowycz jeden z jurorów pisał o nim:
"Nie wystarczy powiedzieć, że Breyten Breytenbach jest znakomitym poetą. To prawda, on rzeczywiście jest cudownym poetą, ale oprócz tego jest także imponującą, budzącą szacunek osobowością, człowiekiem, który walczył – i nadal walczy – o ludzką godność, przede wszystkim przeciwko apartheidowi, rasizmowi w jego różnych wcieleniach. Nie tylko liniami swoich utworów, ale też bezpośrednim działaniem. W jego osobie nagradzamy także przedstawiciela języka afrikaans – języka, któremu grozi dziś stopniowe zniknięcie z powierzchni ziemi. Breytenbach przedłuża jego istnienie tworząc poezję, również w ten sposób czyniąc ją niejako cząstką ruchu oporu. "
Krzysztof Kamil Baczyński - Modlitwa I
Niezdarne ręce, martwe trudy!
I cóż ja pocznę pod tym niebem,
gdzie tłumy głuche, gdzie pożogi
i wyją z lęku głodne ludy?
Nie nakarmiony snem ni chlebem,
jak trup nie pojednany z Bogiem,
cóż ja wam pocznę pod tym niebem?
O, nie nazywaj mnie człowiekiem,
bo mi wstyd krwawy - wzrok wyłupi,
bo mi na czole zbrodni znamię,
z ziemi nie owoc - zaduch trupi
i tylko topór, a nie ramię,
O, nie nazywaj, lepiej powieś
na ustach pieczęć - boże słowo
i jakąś pieśń, a nie grobową,
i jakiś hełm, a nie na głowie.
Zanim jak anioł wyjdę z piekieł,
o, nie nazywaj mnie człowiekiem.
I odbierz ręce te niezdarne,
co i z marmuru krew wyplusną,
i zanim ziemię zedrzesz z powiek
i nim odbijesz mnie jak lustro,
by twarz nie była trumną czarną,
daj, żebym umarł choć jak człowiek,
środa, 2 lutego 2022
Bertold Brecht - Salomon był to mądry król
Bertolt Brecht, (ur. 10 lutego 1898 ; zm. 14 sierpnia 1956 ) – niemiecki pisarz, dramaturg, teoretyk teatru, inscenizator, poeta. Jego dzieła wystawiane są na całym świecie. Założył teatr epicki nazywany też „teatrem dialektycznym”.
| Krzysztof Łozowski |
Salomon był to mądry król
I o tym każdy wie,
Choć znał na wylot cały świat,
To przeklął dzień, gdy zrodził się -
Na wszystko cień zwątpienia padł.
Salomon był to mądry król.
I patrzcie, nim zapadła noc,
Świat skutki znał mądrości tej:
To mądrość nań ściągnęła nieszczęść moc -
Szczęśliwy, kto nie zaznał jej.
Wszak Sokratesa znacie z cnót,
O prawdzie mówił on,
Lecz z wielkich wdzięczny nie był nikt,
Raczej zło, raczej wszystko, aż po jego zgon.
I dali mu trucizny łyk.
Rzetelny był syn ojczyzny swej!
I patrzcie, nim zapadła noc,
Świat poznał skutki cnoty tej:
Rzetelność nań ściągnęła nieszczęść moc -
Szczęśliwy, kto nie zaznał jej.
Wszak Cezar dzielnym wodzem był
I każdy o tym wie.
na tronie siedział niczym Bóg,
Przypłacił śmiercią cnoty swe.
Już wszystkie kraje zdobyć mógł,
Wykrzyknął: "Ty przeciwko mnie."
I patrzcie, nim zapadła noc,
Świat skutki znał dzielności tej:
To dzielność nieszczęść nań ściągnęła moc -
Szczęśliwy, kto nie zaznał jej.
Porządni ludzie wierzą wszak
W przykazań dziesięć swych.
To na nic dotąd było nam.
Wy, co przy piecu się grzejecie tam,
Ulżyjcie w naszych losach złych!
Porządni byliśmy już dość
I patrzcie, nim zapadła noc,
Świat widzi skutki doli złej:
To bogobojność dała cierpień moc -
Szczęśliwy, kto nie zaznał jej.
Bertold Brecht
przełożył Władysław Broniewski
wtorek, 1 lutego 2022
Anna Świrszczyńska - Odwaga
Nikomu nie oddam celu swego życia,
swego prawa do nieustającego rośnięcia
aż po ostatni oddech.
Spętana ciemnym instynktem macierzyństwa,
spragniona czułości jak astmatyk powietrza,
z jakim mozołem buduję w sobie
swój piękny człowieczy egoizm,
zastrzeżony od wieków
dla mężczyzny.
wszystkie święte księgi ludzkości
pisane przez mistycznych aniołów
wymownym piórem z błyskawicy.
w dziesięciu wytwornie omszałych językach
grozi mi potępieniem
na ziemi i w wiecznym niebie.
jest moje własne serce.
Tresowane przez tysiąclecia
w okrutnej cnocie ofiary.
poniedziałek, 31 stycznia 2022
Jonasz Kofta - Jak pięknie by mogło być
Na ziemi wiecznie zielonej
Wystarczy wiedzieć, gdzie wstaje świt
I pójść, i pójść w tę stronę
Krzyczą Kasandry wszystko wiedzące:
Tu trzeba umieć spojrzeć w słońce
Ziemia jest wielką jabłonią
Starczy owoców, wystarczy cienia
Dla tych, co pod nią się schronią
Bo przecież jesteśmy ludźmi
Jest sen zbyt straszny, aby go śnić
Obudźmy się, obudźmy!
Codziennie jest Sąd Ostateczny
Tu mądrość świata na nic się zda
Musimy znów stać się dziećmi
Ziemia jest wielką jabłonią
Starczy owoców, wystarczy cienia
Dla tych, co pod nią się schronią
Przecież tak dobre jest życie
sobota, 29 stycznia 2022
Leopold Staff, Ludmiła Marjańska. - Most / Tylko ten most /
"TYLKO TEN MOST" i "MOST" - wzajemnie się uzupełniające wiersze, pisane w różnych czasach, wydawałoby się podobne a jednak różne - : Ludmiły Marjańskiej, prawie współczesnej nam poetki i Leopolda Staffa poety trzech epok literatury i poezji polskiej -
Nie wierzyłem
Stojąc nad brzegiem rzeki,
Która była szeroka i rwista,
Że przejdę ten most,
Spleciony z cienkiej, kruchej trzciny
Powiązanej łykiem.
Szedłem lekko jak motyl
I ciężko jak słoń,
Szedłem pewnie jak tancerz
I chwiejnie jak ślepiec.
Nie wierzyłem, że przejdę ten most,
I gdy stoję już na drugim brzegu,
Nie wierzę, że go przeszedłem.
piątek, 28 stycznia 2022
Tadeusz Różewicz - MUR
Mur
(poemat otwarty, część IV)
Przez ten mur który
budowaliśmy razem
z dnia na dzień
dorzucając słowo
do milczenia
przez ten mur
przebić się nie możemy
zamurowani
własnymi rękami
umieramy z pragnienia
słyszymy jak obok
porusza się to drugie
słyszymy westchnienia
wzywamy pomocy
nawet łzy uciekają
w głąb naszych ciał
Tadeusz Różewicz
czwartek, 27 stycznia 2022
Voltaire - Utrapienia miłosne
Voltaire / pol. Wolter / ur. w Paryzu 1694 – zm. 1778 / pisarz epoki oświecenia – filozof, historyk. Krytykował religie objawione, głównie Kościół.
Utrapienia miłosne
Waszmoście, ależ z was bałwany!
Za sprawą miłosnego licha,
Z początku każdy zestrachany,
Potrafi jeno łzawo wzdychać.
Wyznaje wreszcie, co go nęka,
Ona się dąsa, on wciąż swoje,
Jakaż to nuda, co za męka,
Owe sercowe niepokoje!
mal.Jean Antoine Watteau
Wreszcie wzajemność - i tym gorzej,
Teraz dopiero ambarasy,
Bo pani często nie w humorze,
Z rodzinką też niejakie kwasy...
Aha, wszak pozostaje honor,
Honor - radości przeciwieństwo,
I spory - kogo zwyciężono,
Kto komu przyznać ma zwycięstwo!
Zjawia się rywal - znowu bieda,
Wnet popłoch w sercu załomoce,
I zazdrość kąsa, zasnąć nie da,
I niespokojne dni i noce.
Zmoże oboje gra i zwada,
Chcą pocałunku, w nim ucieczki,
Lecz żar zgasł, niesmak się zakrada –
Czyliż gra cała warta świeczki?
Voltaire
przełożyła Jadwiga Dackiewicz
środa, 26 stycznia 2022
Juliusz Słowacki - Hymn
Bardzo smutny, jeden z najpiękniejszych wierszy Juliusza Słowackiego znany nam z lat szkolnych.....zamieszczany już kiedyś przeze mnie ....... nie mogę się jednak oprzeć by w tych ciężkich, smutnych czasach......, umierających tysiącami naszych bliskich, niepewnej przyszłości, tęsknoty do przeszłości, dawnej i niedawnej, takiej jaką każdy ma w swojej pamięci nie wyrazić swoich uczuć podobnie jak Słowacki - jego słowami " Smutno mi Boże"
Smutno mi, Boże! – Dla mnie na zachodzieRozlałeś tęczę blasków promienistą;Przede mną gasisz w lazurowej wodzie Gwiazdę ognistą…Choć mi tak niebo Ty złocisz i morze,
Smutno mi, Boże!
Jak puste kłosy z podniesioną głową
Stoję rozkoszy próżen i dosytu…
Dla obcych ludzi mam twarz jednakową,
Ciszę błękitu.
Ale przed Tobą głąb serca otworzę,
Smutno mi, Boże!
Jako na matki odejście się żali
Mała dziecina, tak ja płaczu bliski,
Patrząc na słońce, co mi rzuca z fali
Ostatnie błyski…
Choć wiem, że jutro błyśnie nowe zorze,
Smutno mi, Boże!
Dzisiaj, na wielkim morzu obłąkany,
Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem,
Widziałem lotne w powietrzu bociany
Długim szeregiem.
Żem je znał kiedyś na polskim ugorze,
Smutno mi, Boże!
Żem często dumał nad mogiłą ludzi,
Żem prawie nie znał rodzinnego domu,
Żem był jak pielgrzym, co się w drodze trudzi
Przy blaskach gromu,
Że nie wiem, gdzie się w mogiłę położę,
Smutno mi, Boże!
Ty będziesz widział moje białe kości
W straż nie oddane kolumnowym czołom;
Alem jest jako człowiek, co zazdrości
Mogił popiołom…
Więc że mieć będę niespokojne łoże,
Smutno mi, Boże!
Kazano w kraju niewinnej dziecinie
Modlić się za mnie co dzień… a ja przecie
Wiem, że mój okręt nie do kraju płynie,
Płynąc po świecie…
Więc, że modlitwa dziecka nic nie może,
Smutno mi, Boże!
Na tęczę blasków, którą tak ogromnie
Anieli twoi w niebie rozpostarli,
Nowi gdzieś ludzie w sto lat będą po mnie
Patrzący – marli.
Nim się przed moją nicością ukorzę,
Smutno mi, Boże!
wtorek, 25 stycznia 2022
Juliusz Słowacki - Już północ
A jeszcze serce zmysłom spoczynku nie daje,
Myśl za minionym szczęściem gonić nie przestaje,
Westchnienie po westchnieniu z piersi się wyrywa.
To myśl znów ulatuje w snów i marzeń kraje,
Goni za marą, której szczęściu niedostaje,
A dusza przez sen nawet drugiej duszy wzywa.
Jest kwiat, co się otwiera pośród nocy cienia
Aż póki nie obaczy jutrzenki promienia.
W nocy tylko oddycha, w nocy we łzach tonie,
A w dzień pilnie ukrywa głębokie cierpienia.
Rainer Maria Rilke – Zraniony różą
Powodem śmierci poety było prawdopodobnie zakażenie, jakiego doznał raniąc się kolcem róży. Na steli nagrobnej wyryto ułożone przez poetę epitafium:
" Różo, och czysta sprzeczności, rozkoszy,
być snem niczyim pod tak wielu
powiekami."
do swojej zapomnianej starości
siadł w jej jesiennym ogrodzie
i wypełnił złocistymi promieniami
wspomnień.
opadały na ziemię powoli
wspomnienia liście z drzew
liście z drzew
wspomnienia.
delikatne płatki rozchylone
skrzydła motyla w kolorach tęczy
nadzieję na wypełnienie
pustej przestrzeni samotności.
dotknął smukłej szyi
pięknej pani
chciał ją pogłaskać
przytulić
do piersi ale nagle poczuł
ostry ból
do krwi się zranił.
zraniony różą.