Henryk Gryngerg - poeta, pisarz , eseista żydowskiego pochodzenia, laureat wielu prestiżowych nagród literackich, autor kilkudziesięciu książek, w których postawił sobie za cel bycie kronikarzem losu Żydów polskich.
Kiedyś, a ściślej - 8 lat temu pisalam już o nim. Krótko więc przypomnę - urodził się w 1936 roku w Warszawie. W okresie okupacji niemieckiej, ze względu na żydowskie pochodzenie ukrywał się na tzw. aryjskich papierach. Z całej licznej rodziny Holocaust przeżyli – dzięki pomocy Polaków – tylko on i jego matka. Ojca – zamordował polski chłop, któremu ten oddał na przechowanie dwie krowy. Dwuletniego brata, wydanego przez polskich sąsiadów również zabili.Niemcy Grynberg w swym pisarstwie podejmuje głównie tematykę Holocaustu i losu polskich Żydów.Od 1 kwietnia 1959 do 31 grudnia 1967 pracował w warszawskim Teatrze Żydowskim[3]. W 1967 wraz z zespołem teatru wyjechał na występy do USA i pozostał na emigracji.
Jest laureatem wielu nagród literackich, cztery jego książki były nominowane do Nagrody Literackiej Nike .
Orfeusz II
zanim ją pokochałem
zanim ja ujrzałem
nie wiem nawet jak miała na imię
wiem tylko że piersi jej miały wezbrać
miłością czystą i białą jak mleko
że oczy jej miały oświetlać mi noce
że usta jej miały ogrzewać mi dusze
a ręce jej miałem jak balsam
przykładać sobie do ran
że bez niej jest tu ciemno i zimno
i coraz silniej krwawią
nie zdążyła na swój ślub
ani na miłość
na swoje piersi oczy i usta
na życie
umarła w tysiąc dziewięćset czterdziestym pierwszym
drugim lub trzecim
może jeszcze zanim zaczęła chodzić
mówić a nawet patrzeć
może nie zdążyła się nawet urodzić
to po niej tak pusto w moim hadesie za życia
gdzie wdowcem się urodziłem
i nie ma nawet gdzie interweniować -
nie zdążyła pod mój ślubny baldachim
pod którym czekam do dziś
Szczęśliwy stary człowiek



