niedziela, 26 kwietnia 2026
sobota, 25 kwietnia 2026
Adam Zagajewski - Kołysanka
Nie zaśniesz, za dużo się zdarzyło.
Będziesz długo myślał o tym, co się stało
i czego nie było. Nie zaśniesz dzisiaj.
Zbuntują się twoje różowe powieki,
będziesz miał oczy czerwone, piekące,
i serce spuchnięte od wspomnień.
Nie zaśniesz. Otworzy się encyklopedia
i wyjdą z niej dawni poeci, starannie ubrani,
osłonięci przed chłodem. Otworzy się pamięć,
jak spadochron, w nagłym syku powietrza.
Otworzy się pamięć i nie zaśniesz wcale,
będziesz się kołysać między chmurami,
cel ruchomy i jasny w świetle fajerwerków.
Nie zaśniesz już nigdy, zbyt wiele ci
opowiedziano, za dużo się zdarzyło.
Przecież każda kropla krwi mogłaby
napisać swoją szkarłatną Iliadę.
Każdy świt mógłby się stać autorem
ciemnych wspomnień. Nie zaśniesz
pod grubą kołdrą dachów, strychów i kominów,
które rzucają w górę garść popiołu.
Białe noce płyną cicho po niebie
i wiosła szeleszczą, jedwabne pończochy.
Wyjdziesz do parku i gałęzie
będą cię przyjaźnie uderzały po ramionach,
bierzmując cię jeszcze raz, jakby nie były
pewne twojej wierności. Nie zaśniesz.
Będziesz biegł przez pusty park, staniesz się
cieniem i spotkasz inne cienie. Będziesz
myślał o kimś, kogo już nie ma i o kimś,
kto żyje tak bardzo, że to życie na brzegach
zamienia się w miłość. Coraz więcej światła
gromadzi się w pokoju. Nie zaśniesz dzisiaj.
Adam Zagajewski
piątek, 24 kwietnia 2026
Tadeusz Różewicz - Odnaleźć samego siebie
ci młodzi ludzie
dziewczyny i chłopcy
mówią szybko niewyraźnie
mówią że szukają "siebie"
szukają miłości boga
zbierają się w wielkie stada
grupy grona gromady
sto tysięcy dwieście pięćset
milion Czy to nie błąd
czy rzeczywiście
można w tym tłumie
odnaleźć siebie
nadzieję miłość wiarę
modlitwa miliona spoconych
ciał czy o to chodziło
Nauczycielowi
jeden skowronek
jedna nuta dotrze do Ukrytego
ale milion skowronków
to jest coś monstrualnego
opamiętajcie się młodzi przyjaciele
jesteście przerabiani
masę ludzką
masowego odbiorcę
jesteście przerabiani
na ciemną masę
na masę towarową
proszę was
nie bójcie się samotności
nie bójcie się ciszy
nie bójcie się "nudy"
pamiętajcie
że milczenie jest wymowne
że nienawiść krzyczy ryczy
ujada i wyje
miłość uśmiecha się milczy
czeka na was
Tadeusz Różewicz
JEAN DE LA FONTAINE Przyjaciele
W Monomotapa znalazłem ją jeszcze,
Choć muszę wyznać w sekrecie,
Że i ten przykład w rzędzie bajek mieszczę.
Żyli w tym kraju dwaj obywatele
Jedna dusza w dwóch ciałach; tacy przyjaciele,
Że im podobnych w całym bożym świecie
Z latarnią nie wynajdziecie.
Nie pomnę, jak zwali; więc ochrzczę tymczasem
Jednego z nich Damonem, drugiego Pityasem,
Bo te imiona, jak wiecie, u Greków,
W dziejach przyjazni słynęły od wieków.
Pewnego razu o północnej porze
Pityas opuszcza swe łoże
I drżący, wybladły z trwogi,
W Damona pospiesza progi,
Rozbudza służbę. Ockniony łoskotem,
Powstał przyjaciel, wziął kiesę ze złotem,
Miecz ostry przypiął do boku.
I rzecze: "Powiedz, najmilszy Pityasie,
Z jakiej przyczyny w tak niezwykłym czasie
Mojemu zjawiasz się oku?
Skąd twoja bladość i trwoga?
Możeś w potrzebie? - przynoszę ci złoto
Może obelgę chcesz obmyć w krwi wroga? -
Mam oręż, choćmy." - "Dzięki ci Damonie,
Odparł przyjaciel, wiem ja, że z ochotą
Stanąłbyś w mojej obronie,
Lecz nie dlatego w nocy cię nachodzę.
Ledwie zasnąłem, aż oto
Zjawiłeś mi się z twarzą smutną i zbolałą;
Więc jak najrychlej przybiegłem tu w trwodze,
Czyli się tobie nic złego nie stało."
Który z nich bardziej kochał? Trudne to pytanie
Dla Europy na zawsze zagadką zostanie.
Jean de_la_Fontaine/
czwartek, 23 kwietnia 2026
Agnieszka Osiecka - Przyjaciele moi i moje przyjaciółki!
ani egzaminów,
ani dentysty,
a przede wszystkim nie odkładajcie
na później miłości.
dziś nie mam dla ciebie czasu"
Bo może się zdarzyć, że otworzysz drzwi,
a tam stoi staruszka i mówi:
" Przepraszam, musiałam pomylić adres..."
I pstryk iskierka zgaśnie..
Agnieszka Osiecka
środa, 22 kwietnia 2026
Konstanty Ildefons Gałczyński - Dziecko żydowskie
Nawiazując do postu z ubiegłego dnia:
Dziecko żydowskie
poniedziałek, 20 kwietnia 2026
Dwa dni temu Warszawa obchodziła 83. rocznicę wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim..
Co roku w rocznicę powstania w getcie warszawskim nie potrafię pozostać w tym dniu, czy dniach obojętna.: Historia getta warszawskiego jest jednym z najsmutniejszych i najbardziej tragicznych rozdziałów w historii Warszawy, Polski i świata. To miejsce, które stało się symbolem okrucieństwa i cierpienia zadawanych człowiekowi przez człowieka, jesli mozna nazwać ludźmi oprawców niemieckich.
W getcie zamknięto ponad 400 tysięcy Żydów, którzy byli narażeni na głód, choroby, przemoc i śmierć.
9 kwietnia 1943 roku dwa tysiące Niemców wkroczyło do getta, by je ostatecznie zlikwidować. Przeciwstawilo się im kilkuset mlodych ludzi pod dowództwem Mordechaja Anielewicza... słabo uzbrojeni, wycieńczeni, wiedzieli, że nie mają szans, ale woleli zginąć z godnością w walce.
8 maja Anielewicz i kilkudziesięciu powstańców zostało otoczonych i popełniło samobójstwo.
Pozostali mieszkańcy getta, około 50 tysięcy cywilów, przez wiele tygodni ukrywali się w kryjówkach i bunkrach. Przez cztery tygodnie Niemcy równali getto z ziemią, paląc dom po domu. Schwytanych zabijali lub wywozili do obozów zagłady. Nielicznym Żydom udało się wydostać kanałami z płonącego getta.
| Fotografia z Raportu Stroopa. Oryginalny niemiecki podpis: "Siłą wydobyci z bunkrów" |
16 maja Niemcy na znak zwycięstwa wysadzili Wielką Synagogę przy ul. Tłomackiej. Getto warszawskie przestało istnieć. Na jego terenie w gruzach pozostali już tylko nieliczni ukrywający się Żydzi. Niewielu udało się przejść na drugą stronę muru. Ostatni opuścili "cmentarzysko getta" w styczniu 1944 roku.
Kultura, sztuka i poezja w getcie warszawskim
Kultura, sztuka i poezja w getcie warszawskim funkcjonowały jako forma oporu duchowego, była próbą zachowania godności i człowieczeństwa w nieludzkich warunkach.
Jednym z najbardziej znanych lokali rozrywkowych w getcie warszawskim spełniających tą rolę i oferującą namiastkę normalnego życia w nieludzkich warunkach getta.była kawiarnia "SZTUKA"działająca przy ul. Leszno.
W kawiarni "SZTUKA" występowali znani artyści /m.in Władysław Szpilman / piosenkarze i poeci
Większość z nich z getta wyjechała w podróż, z której nie było już powrotu.Tą podróż opisał Władysław Szlengel w wierszu
"Mała stacja Treblinki"
z dworca Warschau — Ost
wyjeżdża się szynami
i jedzie się wprost…
I podróż trwa czasami
pięć godzin i trzy ćwierci,
a czasami trwa ta jazda
całe życie aż do śmierci…
A stacja jest maleńka
i rosną trzy choinki,
i napis jest zwyczajny:
tu stacja Treblinki.
I nie ma nawet kasy
ani bagażowego,
za milion nie dostaniesz
biletu powrotnego…
Nie czeka nikt na stacji
i nikt nie macha chustką,
i cisza tylko wisi,
i wita głuchą pustką.
I milczy słup stacyjny,
i milczą trzy choinki,
i milczy czarny napis,
że… stacja Treblinki.
I tylko wisi z dawna
I podróż trwa czasami
pięć godzin i trzy ćwierci,
a czasami trwa ta jazda
całe życie aż do śmierci....
sobota, 18 kwietnia 2026
Leszek Wójcik - Cywilizacja
Płazy pochodzą od ryb
gady pochodzą od płazów
ssaki pochodzą od gadów
człowiek i szczur
łamigłówka ziemskiego pokrewieństwa
ktoś ustawi w muzeum
fajkę korkociąg lufę czołgu
zagadkowe szczątki ludzkości
piątek, 17 kwietnia 2026
JULIAN TUWIM - Kwiecień
Znów chodzę w rozpiętym palcie
I trzymam ręce w kieszeniach.
Chodzę życzliwy, łaskawy,
Z czerwonym goździkiem w klapie,
Przed szybą każdej wystawy
Przystaję, jak miejscy gapie.
Przyglądam się byle czemu
Z radością niewysłowioną,
Dziękuję słońcu ciepłemu
I wiewom, co wonnie wioną.
I niucha wiosny zażywa
Beztroska, promieniejąca...
Kwiecień kołuje mi w głowie,
Świat ze mną kołuje cały!
Idź, palnij za moje zdrowie
Kielich siarczystej gorzały!
środa, 15 kwietnia 2026
Henryk Zbierzchowski - RADOŚĆ SPOTKANIA
Płynąc po morzu przeogromnem smutku,
Gdzie jest tak mało przylądków radości.
Ludzie są głusi, jak zamknięte bramy,
Troski się czają tak, jak psy w ukryciu,
Za wiele ludzi codziennie żegnamy,
Za mało mamy pięknych spotkań w życiu.
Gdzież ci, co z nami rozpuszczali żagle
W podróż przez lata szalone i młode?
Płynęli z nami i ginęli nagle,
Jako kamienie rzucane na wodę.
Czasem, gdy puszczę mym wspomnieniom wodze,
Gdy mi się marzy druha twarz kochana,
Ta twarz wyrasta nagle na mej drodze,
Jakby tęsknotą serca wywołana.
I kiedy jego dłoń ma ręka trzyma,
Gdy twarz wzruszenia pokrywa mi bladość,
Nie pytam o nic, lecz tylko oczyma
Pragnę wyrazić mu swej duszy radość.
Jak nam się wiedzie obu, to najmniejsze —
Raduj się chwilą i pieść jak ja pieszczę...
Przecież z wszystkiego to jest najpiękniejsze
Kochany bracie, że żyjemy jeszcze.
wtorek, 14 kwietnia 2026
Krzysztof Daukszewicz - DWA PLEMIONA
Lecz nad każdym inne niebo, nie każdemu raj.
Kto z którego nie odgadniesz, bo ten sam w nich tkwi niedosyt,
Kiedy idą po ulicy, identyczne mają nosy
Kiedy z knajpy wypełzają, są tak samo narąbani.
Ale kiedy dziób otworzą, już nie mili, nie usłużni,
Po modlitwie ich nie poznasz, po beretach już odróżnisz.
Jak kobiety, jak niewiasty, jak rodzinne ich ognisko,
W jednym żyją po bożemu, w drugim mają w poprzek wszystko.
Nawet myśli, nawet czyny, w jednym żadna krwią nie broczy,
W drugim kiedy są pod krzyżem, nawet Pan Bóg nie podskoczy.
Żadnym gestem ich nie zbliżysz, żadnych dobrych słów nie znajdziesz,
Tu każda dziwka, kiedy daje, a potem święta, kiedy zajdzie.
Jeden naród, dwa plemiona, w nich mężczyźni w życia matni,
Coraz bardziej pogubieni, coraz bardziej delikatni.
Każdy jakieś brzemię dźwiga, jakąś niedomkniętą bliznę,
Cierpią wszyscy, ale jedni cierpią tylko za ojczyznę
Jak rozpoznać, kto jest który, tu wystarczy tylko chwila,
Jedni stoją tam gdzie ZOMO, drudzy stoją koło grilla.
Zapamiętaj: dwa plemiona. Gdybyś tutaj kiedyś zboczył,
Jedni kondukt za konduktem, traktem bitym, drogą polną,
Drugim, chociaż tacy sami, w tych pogrzebach iść nie wolno.
Jedno, co je tutaj łączy, to podobna woń wychodków,
Jeśli kiedyś tutaj trafisz, nie ryzykuj stać pośrodku.
Jeden naród, dwa plemiona, dookoła jeden kraj,
Lecz nad każdym inne niebo, tylko w którym raj?
poniedziałek, 13 kwietnia 2026
Wisława Szymborska - Psalm
albo jak właśnie przysiada na opuszczonym szlabanie
na pytanie: skąd dokąd - nie poczuwa się do odpowiedzi.
Och, zobaczyć dokładnie cały ten nieład naraz,
na wszystkich kontynentach!
Bo czy to nie liguster z przeciwnego brzegu
przemyca poprzez rzekę stutysięczny listek?
Bo kto, jeśli nie mątwa zuchwale długoramienna,
narusza świętą strefę wód terytorialnych?
Czy można w ogóle mówić o jakim takim porządku,
jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
żeby było wiadomo, która komu świeci?
I jeszcze to naganne rozpościeranie się mgły!
I pylenie się stepu na całej przestrzeni,
jak gdyby nie był wcale wpół przecięty!
I rozlegnie się głosów na usłużnych falach powietrza:
przywoływawczych pisków i znaczących bulgotów!
Tylko co ludzkie potrafi być prawdziwie obce.
Reszta to lasy mieszane, krecia robota i wiatr.
niedziela, 12 kwietnia 2026
środa, 8 kwietnia 2026
Urszula Kozioł - PUSTE CHWILE
puste chwile
są podarunkiem dla duszy
dusza potrzebuje pauzy
potrzebuje chwili niedziania się
chociażby po to
żeby zagłębić się w sobie

