Archiwum bloga

wtorek, 12 października 2021

Aleksander Puszkin - Kwiat




 Kwiat zasuszony i bezwonny Znalazłem w książce z dawnych lat, 

I głos marzenia nieuchronny

Już się do mej duszy wkradł.



Gdzie kwitnął? Jakiej wiosny zaznał?

Czy długo kwitnął? Kto go rwał ?

Czy go zerwała dłoń przyjazna ?

I po co w książce leżeć miał ?


Czy na pamiątkę czułej schadzki,

Czy znaczyć miał rozłąki ból,

Czy był to tylko ślad przechadzki

W cienistym lesie, w ciszy pól ?


Czy żyje ów ? Czy żyje owa ?

Gdzie mają swój zaciszny kąt ?

A może zwiędli już bez słowa,

Tak jak ten kwiat nieznany zwiądł ?