Archiwum bloga

środa, 27 grudnia 2017

Tadeusz Różewicz - Głosy niepotrzebnych ludzi

mal. David Alfaro Siqueiros


Jeden z wielu
Ja jeden z wielu
ukryty wśród miliarda
Wstydzę się że jestem

Uczeni panowie
profesorowie Vogt Burch i inni
mówią że miliard ludzi
jest na świecie niepotrzebny
Za dużo jest ludzi
więc człowiekowi wstyd że żyje

Tyle tego
biali żółci czarni czerwoni
wszyscy chcą jeść
ubierać się oddychać kochać

Ach oni mają sny marzenia
oni mają pragnienia
oni walczą powstają
Więc co zrobimy z tym miliardem
martwią się panowie
Vogt Burch i inni
Co zrobimy z tym i z tymi

Co zrobicie
z tym chłopcem
który wkleja do szarego zeszytu
czerwony liść dębu
z tym który trzyma w dłoni jabłko
i z tym który biegnie przez łąkę
który leci przez gwiazdę śniegu

Co zrobicie z moim ojcem i matką
co zrobicie
co zrobicie z tym miliardem

niepotrzebnym. 

wtorek, 26 grudnia 2017

Andrzej Sikorowski - Blues o starych sąsiadach


Powiedz sąsiedzie jak Ci się wiedzie 
za ścianą która ponoć uszy ma 
mówią że w świecie wielkie zamiecie 
może ich tutaj nie przyniesie wiatr 


wpadnij na chwilę wieści mam tyle 
ile się razy mąż generał śnił 
podam herbatę z lipowym kwiatem 
i konfitury z przed wojennych dni 


Pogawędzimy sobie nieco 
kart zapytamy co nas czeka 
starzy znajomi skądś przylecą 
może się uda nie narzekać 


wybacz spóźnienie już się nie zmienię 
ale pamiętam co to gest i szyk 
kwiat w butonierce - na dłoni serce 
i po kryjomu gdzieś nalewki łyk 


nalewka złota życia ochota 
radości siostra i do tańca zew 
ruszę do tańca lekko na palcach 
no może całkiem lekko to już nie 


pogawędzimy sobie nieco.

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Halina Poświatowska ***

mal. Willem Haenrates


Zawsze kiedy chcę żyć krzyczę 
gdy życie odchodzi ode mnie 
przywieram do niego 
mówię - życie 
nie odchodź jeszcze 

jego ciepła ręka w mojej ręce 
moje usta przy jego uchu 
szepczę 

życie 
- jak gdyby życie było kochankiem 
który chce odejść - 

wieszam mu się na szyi 
krzyczę 

umrę jeśli odejdziesz.

z tomiku "Oda do rąk",1966r.

annaG - Twoja dusza


Nic nie jest na zawsze, opuszczamy ogrody, 
chociaź wabią zapachem, smakiem, swoją barwą, 
czas dzielimy na drzazgi, które mącą wodę; 
gdy "teraz" trwać przestaje, "dawniej" też przepadło. 

Jeśli gdzieś w domu czuwasz, choć dawno odszedłeś, 
nie bądź dla nas wszystkich ot, smutną fotografią. 
Niech barwy nabierze to, co jest najciemniejsze, 
uwierzę że przeczucia to twój ciepły podszept. 

Może zdołasz przeniknąć przestrzeń i z niebytów, 
obejmiesz mnie ramieniem, obronisz mą rację. 
Będziesz tym, co najlepsze, wśród mentalnych dryfów, 
wytchnieniem, jasnym błyskiem przy świecach kolacji. 

czwartek, 21 grudnia 2017

Julia Hartwig - Drzewo to dom



(...) drzewa nie znane mi i pełne magii
z którymi człowiek tak często utożsamia swój los

Nauczcie nas pogodzić się z miejscem gdzie żyjemy
nauczcie nas poznać je do głębi i pokochać do końca



Być drzewem zakorzenionym

poniedziałek, 18 grudnia 2017

Ks Jan Twardowski - Istnienie





Życie to ciągła męka istnienia
Idąc w głąb jego tak bez sumienia
Drążymy w sobie gwóźdź nieprzeżarty
Patrzymy w obraz ten nic nie warty
Ciągłe pytania dręczą serc głosy
A my na przekór chwytamy losy
Jednemu szczęście drugiemu pech
Dany jest w darze cudowny blef

Lecz cóż to nagle serce zabiło
Ostatnim tchnieniem ziemię zabiło
Nie warte życie nie warta śmierć

Ważne jest tylko to co dziś jest.