poniedziałek, 22 lipca 2024

Julian Tuwim - O Grzesiu kłamczuchu i jego cioci



- Wrzuciłeś, Grzesiu, list do skrzynki, jak prosiłam?
- List, proszę cioci? List? Wrzuciłem, ciociu miła!
- Nie kłamiesz, Grzesiu? Lepiej przyznaj się, kochanie!
- Jak ciocię kocham, proszę cioci, że nie kłamię!
- Oj, Grzesiu, kłamiesz! Lepiej powiedz po dobroci!
- Ja miałbym kłamać? Niemożliwe, proszę cioci!
- Wuj Leon czeka na ten list, więc daj mi słowo.
- No, słowo daję! I pamiętam szczegółowo:

List był do wuja Leona,
A skrzynka była czerwona,
A koperta… no, taka… tego…
Nic takiego nadzwyczajnego,
A na kopercie - nazwisko
I Łódź… i ta ulica z numerem,
I pamiętam wszystko:
Że znaczek był z Belwederem,

A jak wrzucałem list do skrzynki,
To przechodził tatuś Halinki,
I jeden oficer też wrzucał, Wysoki - wysoki,
Taki wysoki, że jak wrzucał, to kucał,
I jechała taksówka… i powóz…
I krowę prowadzili… i trąbił autobus,
I szły jakieś trzy dziewczynki,
Jak wrzucałem ten list do skrzynki…

Ciocia głową pokiwała,
Otworzyła szeroko oczy ze zdumienia:
- Oj, Grzesiu, Grzesiu!
Przecież ja ci wcale nie dałam
Żadnego listu do wrzucenia!…

poniedziałek, 15 lipca 2024

Mariusz Parlicki - Horoskop




Baran
Ktoś za kim serce twoje szaleje
spojrzy na ciebie i ... zbaranieje.

Byk
Dopóty twardym zostaniesz bykiem
póki cię amor nie zrani piórem.




Bliźnięta
Dla ciebie rada moja jest taka;
Bliźniaku szukaj swego Bliźniaka.

Rak
Z kilku prawdziwie ważnych powodów
zrób ten krok jeden - ale do przodu.

Lew
Przestań mieć ciągle ponurą minę,
upoluj wreszcie sobie zwierzynę.

Panna
Choć będzie piękny, młody i silny,
to się nie zmieni twój stan cywilny.

Waga
Ogromną miłość masz szansę przeżyć,
lecz przestań ludzi ważyć i mierzyć.

Skorpion
Tylko przez serce a nie kąsanie,
możesz uzyskać ludzi uznanie.

Strzelec
Pracuj nad sobą chyba się psujesz,
ostatnio nazbyt często pudłujesz.

Koziorożec
Twój upór stał się trochę niezdarny,
mówią o tobie - kozioł ofiarny.

piątek, 12 lipca 2024

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska - Pamiątki

 








Niebieskie oczy, krągłe paciory,
leżą w komodzie, w starej szufladzie 
-kurz na nie pada, warstwą się kładzie...
kąpane w niebie w dawne wieczory,


Pocałowania, słodkie pieszczoty,
pachnące jeszcze wonią tęsknoty,
z dala od ludzi, z dala od zgiełku,
na dnie szuflady więdną w pudełku. -


I nic już więcej, tylko dwie róże,
i jedno słowo złote i duże,
zwinięte w papier leży w ukryciu -
może się przydać jeszcze raz w życiu.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska 

Zbigniew Herbert - " Wojna"

Khalil Chisthee Pakistan


WOJNA

Pochód stalowych kogutów.

Chłopcy malowani wapnem.

Aluminiowe opiłki burzą domy.

Wyrzucają ogłuszające kule w powietrze całkiem czerwone.

Nikt nie uleci w niebo.

Ziemia przyciąga ciało i ołów.

Zbigniew Herbert

czwartek, 11 lipca 2024

Henryk Zbierzchowski. - WYSPA







Gdy zachód słońca swym różem przejaśni
Rąbki obłoku tkwiącego w przestworzu,
Obłok się zmienia w jakąś wyspę z baśni,
W seledynowem zagubioną morzu.

I widać jakby w plastycznym odlewie
Najdokładniejszy zarys tych wybrzeży,
O których żaden żeglarz w świecie nie wie,
Bo wyspa „znikąd“ jest i „nigdzie“ leży.
 

I widać wszystkie wybrzeża zakręty,
Ciche zatoki wśród wodnej rozchwieji
I ten najbardziej w morze wysunięty
Przylądek dobrej słonecznej nadziei.
 
O gdyby można, gdy słońce zachodzi
I świat nasz cały w bajkę się zamienia,
Na małej, z bajki pożyczonej łodzi,
Usiąść przy sterze naszego marzenia.
 
O gdyby można szeroko rozwinąć
Pod wiatr jej żaglu nieskalną białość
I do tej wyspy szczęśliwej dopłynąć,
Gdzie nie dochodzi życia tego małość.

Henryk Zbierzchowski.

wtorek, 9 lipca 2024

Jonasz Kofta - Ballada o królu i błaźnie z morałem zaznaczonym wyraźnie

 

Nudził się król, z nudów był chory
Memłał, kitwasił, ślinił się i czniał
Z nudów rozpisał nawet wybory
Chociaż monarchia była dziedziczna

Wygrał wybory o własny tron
I jeszcze bardziej nudził się on
Aż wreszcie nudy tak strasznej zaznał
Że do krwi obgryzł paznokcie z nóg

Zawył, zaskomlał: Zawołać błazna!
Niech się w mej nudzie doszuka luk!
Przygalopował spocony grubas
Komik-artysta, pseudonim - Pic

Rzekł: Skoro jestem z wizytą u was
Wasza Wysokość, opowiem Wic
Przyszła raz baba do doktora...
W tym miejscu mu przerwało coś

Z królewskiej ręki pomidora
Otrzymał w formie fangi w nos
Nie przejął się tym faktem zbyt
Bowiem tu stawka szła o byt

I z miejsca - w ekscentryczną polkę
Ruszył, ująwszy gatek kraj
Fruwał motylkiem, stawał kołkiem
W rytm krakowiaczka de volaille

Potem jaskółką wzleciał w górę
A że przyciężki trochę był
Zamiast szpagatu zrobił sznurek
Kończąc japońskim mostkiem w tył

Nie było braw, nie było ech
Jedyny dźwięk - królewski ziew
Artysta pojął już, że przegrał
Walkę o najjaśniejszą z łask

Błazen umiera jako żebrak
Kiedy sczernieje śmiechu blask
Lepiej być chociaż żywym trupem...
I gdy przemykał w stronę wrót




Poślizgnął się i padł na d.pę
I stał się cud, stał wielki cud!
Król zarechotał, zachichotał
Posmarkał się, a za nim dwór

Magnaty, szlachta i hołota
Każdy się śmiał, jak mógł, czym mógł
Płynęła radość w świat szeroki
Na grzbietach akustycznych fal

Zerwane od uciechy boki
Taczkami wywożono z sal
Morał ballady - że zdrowy śmiech
Rodzi się podług reguł trzech




Po pierwsze - chwyt przez zaskoczenie
Drapieżnej puenty mocny smak
Po drugie - radość i olśnienie
Gdy aktor tak naturalnie gra

Po trzecie - co najwyżej cenię
Jako kulturotwórczy fakt
Społeczny oddźwięk i zrozumienie:
Każdy na d.pę kiedyś spadł!


poniedziałek, 8 lipca 2024

Z Cyklu "PIĘKNO KOBIET W MALARSTWIE, FOTOGRAFII I POEZJI"

 


CZARNE OCZY

Niezliczone gwiazdy nocy -
Czemu, pani, ty masz tylko dwie?
Południowe! Czarne oczy!
To spotkanie w złe wypadło dnie.
Kto bądź spyta, gwiazdy nocy
Rajskie szczęście wróżą mu co krok.
W waszych gwiazdach, czarne oczy,
Sercu memu raj i piekła mrok.
Południowe! Czarne oczy!
W was miłości wyrok dopadł mnie.
Dnia gwiazdami - lecz i nocy
Dla mnie odtąd - wy, gwiazdeczki dwie!

Michaił Lermontow

niedziela, 7 lipca 2024

Kazimiera Iłłakowiczówna - Bóg jest wszędzie



Nie można tego obejść: Bóg jest wszędzie,
w każdym dziwnym i strasznym obrzędzie.

Wywołuje go nie tylko modlitw kadzidlanych kwiat,
ale szubienice, i topór, i kat.

Bóg jest w sędzi, który sądzi krzywo,
i w świadku, co przysięga na prawdę fałszywie,
nie może nie być. I to mnie przestrasza.
Bo jeśli - w świętym Piotrze, to także - w Judaszu;

jeśli w Żydzie, zamęczonym niewinnie przez Niemców,
to także w Niemcach tych ?... I tak się kręcę
od prawdy do nieprawdy, od kary do zbrodni,
w każdej cząsteczce - Boga odnajdując co dnia.

I chce mi się wyciągnąć ręce nad człowiekiem
i winnym, i niewinnym, i małym, i wielkim,
i krzyczeć wielkim głosem błagalną przestrogę,
aby sądząc człowieka nie męczono Boga.

Kazimiera Iłłakowiczówna

sobota, 6 lipca 2024

MOJA NIEDZIELNA KARTKA Z KALENDARZA.

 



Czesław Bagiński - wiersze tzw. "pozaetatowe"


Matematyk - Profesor Politechniki Białostockiej, dr. hab.  Czesław Bagiński bywał już w moim blogu..... nadal sypie wierszami jak z rękawa - na każdą okazję. Jego utwory - i lekkie i poważne, bawią i smucą, poruszają serca, zatrzymują na chwilę - i na dłużej.... 

Oto kilka Jego ostatnich wierszy nazywanych przeze mnie  "poza etatowymi" :

Charles Spencelayh


Dorośleją już moje wnuki, 
moje dzieci są coraz starsze,
ciemne włosy liczę na sztuki,
i już prawie nie widzą zmarszczek.

Słuch bez przerwy cicho zawodzi -
chroniąc moje nerwy przed zgiełkiem
i jak wszyscy po stokroć młodzi,
teraźniejszość widzę przez mgiełkę
wspomnień, przeżyć, niebiańskich fantazji
utrwalonych już dawno w pamięci.

Bezpowrotnie straconych okazji,
błędów, których się już nie odkręci.
Lecz, choć czas, jak tornado się spieszy,
może jeszcze z kimś bank rozbiję,
może kogoś jeszcze ucieszę.
Najlepszego, i ..., carpe diem.





może jeszcze jeden, albo dwa: 

Dla zakochanych platonicznie.



Pielęgnuj miłość niespełnioną,
powracaj do niej, jak do wiersza.
Niech tli się, tli się w nieskończoność,
gdy jest prawdziwa - wciąż jest pierwsza.

Ona nie bywa natarczywa,
jest w tle, za mgłą rzeczywistości,
kiedy wygrywasz i przegrywasz
i nikt jej tobie nie zazdrości.

Większość ją zwykle lekceważy,
o twojej nikt prócz ciebie nie wie
i jeśli czasem o niej marzysz,
dostrzeżesz w gwiazdach, w kwiatach, w śpiewie 
...
Marzenia takie z czasem gasną,
a czasem mogą być ucieczką.
Nie pozwól, by ci ktoś zatrzasnął
na zawsze niepamięci wieczko.

Niech pozostanie utajoną,
w porywach wiatru, w szmerze liści.
Pielęgnuj miłość niespełnioną
ona się zawsze może ziścić.



                                        


Plotki dewotki

No popatrz pani na tę parę,
To chyba nie są mąż i żona.
By się wstydzili, takie stare...
Jak na nią patrzy, i jak ona...
Razem od setki mają więcej,
A się nie wstydzą chyba wcale 
Tak razem trzymać się za ręce.
O, cmoknął ją wulgarnie w palec.
I pewnie jeszcze da jej różę.
Będą tu nam zgorszenie siali.
Nie mogę na nich patrzeć dłużej.
Lepiej by się wyspowiadali.

Czesław Bagiński.

czwartek, 4 lipca 2024

ADAM MICKIEWICZ - Dobranoc





Dobranoc! już dziś więcej nie będziem bawili,
Niech snu anioł modrymi skrzydły cię otoczy,
Dobranoc! niech odpoczną po łzach twoje oczy,
Dobranoc! niech się serce pokojem zasili.

Dobranoc! z każdej ze mną przemówionej chwili
Niech zostanie dźwięk jakiś cichy i uroczy,
Niechaj gra w twoim uchu, a gdy myśl zamroczy,
Niech się mój obraz sennym źrenicom przymili.

Dobranoc! obróć jeszcze raz na mnie oczęta,
Pozwól lica. - Dobranoc! - Chcesz na sługi klasnąć?
Daj mi pierś ucałować. - Dobranoc! zapięta.

- Dobranoc! już uciekłaś i drzwi chcesz zatrzasnąć.
Dobranoc ci przez klamkę - niestety! zamknięta!
Powtarzając: dobranoc! nie dałbym ci zasnąć. 

Adam Mickiewicz.



Mariusz Parlicki - Niezmienne zmiany

 


Fragment pomnika
bohaterów Getta Warszawskiego



Jak pokój kończy kiedyś wojnę,
tak wojna kończy kiedyś pokój,
lata spokojne w niespokojne
przechodzą, światło ginie w mroku.

 
Wielkie systemy religijne
czas w końcu zmienia w gruzowiska,
z których znienacka, tak, jak w filmie,
nowej religii źródło tryska.
 
Po starych pozostają młodzi,
po silnym ciele wątły szkielet,
susza przychodzi po powodzi,
a po niej znów, jak z cebra, leje.
 


W teatrze nowe scenografie,
nowych aktorów nowe role
czas zmieni w stare fotografie.
Pomnik się chwieje na cokole.
 

wtorek, 2 lipca 2024

Anna German - Gdzieś, gdzie nie wiem

 




Gdzieś daleko, gdzieś, gdzie nie wiem, nie pamiętam
Szłam przed siebie, rozśpiewana, uśmiechnięta
Szłam przed siebie, blaskiem słońca oślepiona
Zasłuchana w wiatr szumiący w drzew koronach
Gdzieś, gdzie nie wiem, nie pamiętam, zapomniałam
Szłam przed siebie, kolorowa, w kwiatach cała
Szłam przed siebie w złotym wianku pszczół brzęczenia
Niewiedząca, nieznająca chmury cienia

Szłam przed siebie wąską ścieżką pośród lat
Aż nadleciał zza błękitu czarny ptak
Zawirował, zakołował
Rozdarł niebo nad mą głową
Porwał liście z drzew szumiących
Rozbił skrzydłem lustro słońca
Zerwał kwiaty z moich łąk
Pozostawił tylko smutek pustych rąk

Gdzieś, gdzie nie wiem, nie pamiętam, szłam przed siebie
Szłam szczęśliwa, że wciąż idę obok ciebie
Szłam tak lekka jak motyla pocałunki
Kiedy spija z gwiazd kielichów srebrne trunki
Gdzieś, gdzie nie wiem, było dobrze, było pięknie
Wszystko było serca ciszą - nigdy lękiem
Wszystko było twoich ramion ciepłem bliskim
Było dla mnie tam przy tobie, było wszystkim

Szłam przed siebie wąską ścieżką pośród lat
Aż nadleciał zza błękitu czarny ptak
Zawirował, zakołował
Rozdarł niebo nad mą głową
Porwał liście z drzew szumiących
Rozbił skrzydłem lustro słońca
Rozbił serce aż do krwi
Teraz szukam gdzieś, gdzie nie wiem, tamtych dni...

Roman Sadowski.





Ks. Jan Twardowski - W kolejce do nieba

 


Powoli nie tak prędko
proszę się nie pchać

najpierw trzeba wyglądać na świętego ale nim nie być

potem ani świętym nie być ani na świętego nie wyglądać

potem być świętym tak 
żeby tego wcale nie było widać


i dopiero na samym końcu
święty staje się podobny do świętego

Ks. Jan Twardowski. 

niedziela, 30 czerwca 2024

Julia Hartwig - Auzoniusz: Do żony


Одиссей и Пенелопа,



Tak jak żyliśmy, miła, żyjmy do końca strzegąc

imion przyjętych niegdyś w komnacie naszych zaślubin.


Niech żaden nie sprawi dzień, aby nas wiek przemienił.

Niech zawsze dla ciebie młodzieńcem będę, ty dla mnie dziewczyną.



Choćbym posunął się w latach dalej niż Nestor, a ty —
Choćbyś się wiekiem zrównała z dawną Sybillą Kumańską *

Po cóż mamy rozmyślać, czym jest starość sędziwa?
Lepiej znać życia treść, niż jego lata obliczać.



* Zgodnie z legendą Sybilla przybyła do Cumae ze wschodu. Stąd nazywana jest  Sybillą Kumańską.  Apollo pragnąc ją uwieść obiecał wszystko, czego zapragnie. Sybilla prosiła o tyle lat życia, ile ziaren piasku zmieści się w garści – było ich tysiąc. Apollo wprawdzie obdarzył ją długim życiem, ale ponieważ nie prosiła o wieczną młodość, z biegiem lat starzała się i kurczyła, marząc o wcześniejszej śmierci.

piątek, 28 czerwca 2024

Ewa Lipska - Numer jeden.

 



No i co z tego
że nasza planeta
objęta została rezerwacją.

Księżyc wpisany do księgi wieczystej.
W akcie notarialnym zapisane słońce.

Ponumerowane miasta. Zadłużone ulice.
Wielocyfrowy los.

Nowe wojny
zabezpieczone
na nieruchomościach Dekalogu.

Zawrotne sumy nadziei
na publicznych licytacjach.



No i co z tego
kiedy miłość
gałązka lekko poruszana przez wiatr
jest zawsze Numer Jeden
i chyli się w naszą stronę.

czwartek, 27 czerwca 2024

Tadeusz Różewicz - "Kto jest poetą"




poetą jest ten który pisze wiersze
i ten który wierszy nie pisze

poetą jest ten który zrzuca więzy
i ten który więzy sobie nakłada

poetą jest ten który wierzy
i ten który uwierzyć nie może

poetą jest ten który kłamał
i ten którego okłamano

poetą jest ten co ma usta
i ten który połyka prawdę

ten który upadał
i ten który się podnosi

poetą jest ten który odchodzi
i ten który odejść nie może


W jednym z fragmentów  wzruszającej książki Tadeusza Różewicza  "„Matka odchodzi " syn wyznaje matce, której już z nim nie ma - jak bardzo jest świadomy swojej profesji, tego, że jest, że całe życie był poetą. 

(…)Wiesz, Mamo, tylko Tobie mogę to powiedzieć na stare lata, mogę to powiedzieć, bo jestem  już starszy od Ciebie… Nie śmiałem Ci tego powiedzieć za życia… Jestem poetą. Bałem się tego słowa, nigdy go nie powiedziałem Ojcu… Nie wiedziałem, czy się godzi coś takiego mówić.
Wchodziłem w świat poezji jak w światło, a teraz szykuję się do wyjścia, w ciemność… Przeszedłem piechotą krainę poezji, widziałem ją okiem ryby, kreta, ptaka, dziecka, mężczyzny i starca; dlaczego tak trudno wypowiedzieć te dwa słowa ”jestem  poetą”; szuka się zastępczych słów żeby zakomunikować ten ”fakt” światu, Matce.


Oczywiście, Matka wie. O tym żeby coś takiego powiedzieć Ojcu nigdy nie myślałem… Nigdy też Ojcu nie powiedziałem ”Tato…Ojcze… jestem poetą”… Nie wiem, czy Ojciec zwróciłby uwagę na takie słowa… Byłby tak daleki… Że spytałby mnie (czytając gazetę, jedząc, ubierając się, czyszcząc buty…)
”Co tam (Tadziu) mówisz? ”… było to przecież jakieś ”głupstwo”.
”Co tam znowu?”… Nie mogłem przecież powtórzyć jeszcze raz głośniej ”Tato, Ojcze… jestem  poetą”… Ojciec może by podniósł oczy znad talerza, znad gazety… Patrzy zdziwiony a może nie patrzy, tylko kiwa głową i mówi „Dobrze… Dobrze”, albo nic nie mówi.


Tadeusz Różewicz - Matka odchodzi


środa, 26 czerwca 2024

 


Zbigniew Herbert - Dałem słowo





byłem bardzo młody
i rozsądek doradzał
żeby nie dawać słowa

mogłem śmiało powiedzieć
namyślę się jeszcze
nie ma pośpiechu
to nie rozkład jazdy



dam słowo po maturze
po służbie wojskowej
kiedy zbuduję dom


ale czas eksplodował
nie było już przedtem
nie było już potem
w oślepiającym teraz
trzeba było wybierać
więc dałem słowo

słowo –
pętla na szyi
słowo ostateczne
w rzadkich chwilach
kiedy wszystko staje się lekkie
przechodzi w przezroczystość
myślę sobie:
„słowo daję
chętnie bym
cofnął dane słowo”

trwa to krótko
bo oto – skrzypi oś świata
mijają ludzie
krajobrazy
kolorowe obręcze czasu
a dane słowo
ugrzęzło w gardle

wtorek, 25 czerwca 2024


O(d)GRODZENI




Człek, ponoć z przyrodzenia, towarzystwa prosi…
Choć o wolność jak lew walczy i swobody głosi,
Gdy solo, jak „koł” w płocie, stanie na pustyni
Wonczas, bodaj dla wroga, wszystko by uczynił.
Izolatka, zwłaszcza tycia i okratowana,
Rzuci nawet zatwardzialca na oba kolana.

Grody (od grodzenia) przodkowie stawiali –
Po co? Ano, by inni one zdobywali.
Ktoś był płot przeskoczył; inny mur rozwalił –
Na przekór poprzednikom, co go zbudowali.
Oderwać się od płotu nie jest sprawą prostą…
Płotu trzyma się kurczowo, kto pił i to ostro.
Nie mając na bliskie spotkania szczególnej ochoty,
Stawia się płot za płotem… Nie jeden – trzy płoty!
Są tacy, którzy bez sztachet jak bez ręki, prawej
I którym wadzą bariery – dość odległe nawet…

* * *
W upodobaniach ludzkich nic już się nie zmieni –
Jedni są, inni nie chcą być… ograniczeni.


autor; nieznany

poniedziałek, 24 czerwca 2024

Wiersze - językiem poetów...


Wiersze to język
bezgłośny płacz
wezbrany ból
bunt wewnętrzny –
wiersze to język niezwykły
umożliwiający mowę w milczeniu
to schron
gdy gubię się w gąszczu
życia.

- Halina Birenbaum








* * *
Uciekam w skorupę wiersza
jakbym w nim szukał recepty na szczęście
lub źródła z którego można napić się radości
wiersze wygasają jak ogniska
zostaje po nich zimna ciemność nocy
którą można poparzyć się aż do bólu
słucham świerszcza ukrytego w słowach
który próbuje przestroić codzienność
w kolory tęczy
podobno na tratwach wierszy
można dopłynąć do Boga
który ułożył świat jak poemat
miłość jest jedynym wierszem
innych nie ma

ks. Wacław Buryła




* * *
Barwy ze słońca są. A ono nie ma
Żadnej osobnej barwy,
bo ma wszystkie.
I cała ziemia jest niby poemat,
A słońce nad nią przedstawia artystę.

Kto chce malować świat
w barwnej postaci,
Niechaj nie patrzy nigdy
prosto w słońce.
Bo pamięć rzeczy,
które widział, straci,
Łzy tylko w oczach zostaną piekące.

Niechaj przyklęknie,
twarz ku trawie schyli
I patrzy w promień od ziemi odbity.

Tam znajdzie wszystko,
cośmy porzucili:
Gwiazdy i róże, i zmierzchy i świty.

Czesław Miłosz

sobota, 22 czerwca 2024

WYBRANE FRASZKI..... / cz. 1 XIX wiek./

Antoni Słonimski:
"Zmieniają się ustroje, systemy, klimaty – ideowe, polityczne, ekonomiczne – a nonsensy niezrozumiałych urzędowych zapisów, przemnożone przez urzędnicze ceremoniały i osobnicze kompleksy, jak trwały, tak trwają. I zdecydowanie nie jest to ten rodzaj naszego dziedzictwa, który należałoby chronić i czule pielęgnować. Można się przed nim jedynie bronić; jeśli się nie da inaczej, to choćby ironią.
Jasno, dobitnie, ale z czułością – oto ideał fraszki, który w naszym pejzażu literackim zda się dominować. Lekki z założenia utwór może mieć niekiedy solidne podłoże filozoficzne. Wielu autorów parających się tą twórczością ma również liczące się osiągnięcia na innych polach – ze szczególnym uwzględnieniem satyry i poezji.
Z natury rzeczy fraszki wolą zadawać pytania, niż podsuwać odpowiedzi, co sprawia, że stajemy się poniekąd, ich współautorami."






"O fraszce"

Jedynie wtedy coś waży fraszka,
gdy jest zarazem lekka i ważka.

Leopold Lewin





***

BIADA

Nie pomoże i męstwo, gdzie przezorność mała,
Samobójcze dążności Polska ma i miała.

Aleksander Fredro



***
Osioł­ko­wi w żło­by dano,
W je­den owies, w dru­gi, sia­no.
Uchem strzy­że, gło­wą krę­ci.
I to pach­nie, i to nęci.
Od któ­re­goż te­raz za­cznie,
Aby so­bie pod­jeść smacz­nie?
Trud­ny wy­bór, trud­na zgo­da –
Chwy­ci sia­no, owsa szko­da.
Chwy­ci owies, żal mu sia­na.

I tak stoi aż do rana,
A od rana do wie­czo­ra;
Aż na­resz­cie przy­szła pora,
Ze ośli­na po­śród ja­dła –
Z gło­du pa­dła.

Aleksander Fredro 


***

"Gdzie niebo?"

Do nieba patrzysz w górę a nie spojrzysz w siebie;
Nie znajdzie Boga, kto go szuka tylko w niebie.

Adam Mickiewicz



***

Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala,
Czy ten, co mówić o tym nie pozwala?

Cyprian Kamil Norwid



***

CZY NIE PRAWDA?

Zabij jednego człowieka. Miecz szuka twej głowy,
Lecz zabij sto tysięcy, cały lud w okowy
Okuj dobrze – to wtenczas króle tego świata
Posłów przyślą i uczczą cię imieniem brata
 
(Antoni Górecki, ps. Antoni Pełka)


***

NIEMOŻNOŚĆ 

Ktoś radził tułaczowi, żeby do Moskali
Pisał prośbę, co jemu majątki zabrali;
Ten rzecze: "Pisać do nich chęć moja gorąca,
Ale nie mam czym pisać: brak mi dział tysiąca".

 (Antoni Górecki, ps. Antoni Pełka)


***

"Nagrobek urzędnikowi"

Wielka była polityka
Tego pana urzędnika:
Nie dał zgorszenia nikomu,
Bo kradł zawsze po kryjomu.

Alojzy Żółkowski


***
"Polityka personalna"

Wylaliście go? To jeszcze nie wszystko.
Nie pchajcie go na wyższe stanowisko.

Józef Prutkowski


***

"Świeca"

Mędrzec przy świecy w myśl się zaciął skrycie:
"Co dusza? Co ciało? Skąd się bierze życie?"
A gdy go zadziwia jasność i różnica,
Śród tych rozmysłów spaliła się świeca.
Dopiero w ciemni pojąć mu się zdało:
Że dusza ogień, a knot z łojem ciało.

[Jan Nepomucen Kamiński]



***

"Idylla maleńka taka…"

Idylla maleńka taka:
Wróbel połyka robaka,
Wróbla kot dusi niecnota,
Pies chętnie rozdziera kota,
Psa wilk z lubością pożera,
Wilka zadławia pantera.
Panterę lew rwie na ćwierci,
Lwa – człowiek; a sam, po śmierci
Staje się łupem robaka.
Idylla maleńka taka.

Rodoć Mikołaj Biernacki


***

"Dwaj braminowie"

Jeden bramin z uszczerbkiem i czasu, i wzroku
Co dzień patrzał na słońce od rana do zmroku;
Drugi, sądząc, że nie jest godzien takiej chwały,
Zamknięty w ciemnym lochu siedział przez rok cały.
Coż się stało? Oślepli obadwaj czciciele!
Tem, że wcale nie patrzał, ów, że patrzał wiele.




***

 NA WODY SZTUCZNE

Sztuki u nas, widzę słyną,
W coraz większą wchodzą modę,
Fabrykowano nam wino,
Już fabrykują i wodę.


Doczekamy się tej chwili,
Gdy bardziej rozumy przetrzem,
Że jeszcze będziemy żyli
Fabrykowanym powietrzem

autor nn.

środa, 19 czerwca 2024

Jeremi Przybora - Staruszek do wszystkiego

 
Staruszek do wszystkiego
Jest niezawodny w skutkach,
Staruszek do wszystkiego:
Do domu i ogródka,
Na zimę i na lato,
Do miasta i na wieś,
Staruszek za opłatą
Korzyści może nieść.
Staruszek czar,
Staruszek sznyt,
Staruszek dar
I szczyt.
Staruszek sen,
Staruszek port,
Staruszek tlen
I tort.

mal. Charles  Spencelayh








Oszczędzaj więc na niego,
Do niego szczerze dąż,
Staruszek do wszystkiego
Opatrznościowy mąż.

Ożenek lub zamęście
To ryzykowna dróżka,
Dlatego znajdziesz szczęście
Najłatwiej u staruszka.
W Rumparii księdze trzeciej
Powiada dobra wróżka,
Że nieraz zamiast dzieci
Jest dobrze mieć staruszka,




Jeśli staruszek ów
Jest czysty oraz zdrów.
Staruszek do wszystkiego
To niecodzienna gratka:
Do odgarniania śniegu,
Do podlewania kwiatka,
Do zupy nastawienia,
Do zabawiania pań,
Do wyfroterowania
I do wymiany zdań.


mal. Charles  Spencelayh






Staruszek czyn,
Staruszek zysk,
Staruszek klin
I błysk.
Staruszek brat,
Staruszek dłoń,
Staruszek kwiat
I woń.
On da ci, czego nie da
Z kimkolwiek innym traf,
Więc zastaw coś lub sprzedaj
Staruszka sobie spraw!
Jest dobrze mieć staruszka,

Jeremi Przybora