Archiwum bloga

sobota, 21 września 2019

Wojciech Młynarski " Kolejna jesień" bez Wojciecha ( zm. 15 marca 2017r.)

Dodaj napis

Znów biegnę z głową pochyloną
I kiedy tyle barw się mieni,
gdy brzozy tańczą, klony płoną,
znowu mnie nie ma w tej jesieni.

Z walizki wielkiej wyciągnąłem
szaliczek tkany z szarej troski,
nie patrząc jak co świt, minąłem
sejm ptasi w parku Ujazdowskim.

I ten kretyński pęd ,co gna mnie,
minąć mi kazał żółtą różę,
która szeptała: ”Stań, spójrz na mnie,
bo jutro już się nie powtórzę”.

Jutro się zacznie pora mglista,
czas fatalnego kapuśniaczka,
lecz dzisiaj Kubuś Fatalista
tak mnie poucza znad bukłaczka:

Odpuść, przyhamuj, przystań,
kmotrze,
nim smutne róże w szronie
zginą,
popróbuj jabłka , gdy najsłodsze,
spójrz, jak się płoni
dzikie wino..

.

Tak kończy się króciutki wrzesień,
szalony jak spóźniona miłość,
i kończy się kolejna jesień,

ta, w której znowu mnie nie było

Brak komentarzy: