Archiwum bloga

wtorek, 21 stycznia 2020

Julian Tuwim - Stary Cygan

Leon Lewkowicz 1888r




Hen, w ciemnym borze mieszka niebożę,
Cygan staruszek, od wielu już lat.
Smętne piosneczki z jego skrzypeczki
Niegdyś płynęły... dziś nie chce ich świat.

Znów przyszła wiosna, wonna, radosna,
I cicho w gałązkach zaćwierkał znów ptak.
W sercu Cygana znów krwią broczy rana,
Więc szepce cicho do żony swej tak:

"Gdzie są me skrzypki lipowe?
Serce drży we mnie jak liść,
Hen, tam do miasta gwarnego
Muszę dziś jeszcze iść.

Zagrać chcę jeszcze raz w życiu
Tę starą piosenkę swą.
Jam Cygan z dziada pradziada
I żyłem tylko nią.

Jam z pieśnią żył i umrę z nią".
Więc idzie stary przez pola, jary,
Choć starość mu ciąży na plecach jak garb.
Idzie, kuleje, pot zeń się leje

I mocno ściska skrzypeczki, swój skarb.
Już jest nareszcie w wyśnionym mieście,
Do sali wspaniałej się zbliża, a drży.
Serce mu wali, bo niegdyś w tej sali

Słuchano jego piosenek i gry:
"Przepraszam, mości panowie,
Czy nie pamięta kto z was?
Grywałem tu niegdyś, przed laty,

Pieśnią słodziłem czas.
Zagrać chcę jeszcze raz w życiu
Tę starą piosenkę swą.
Jam Cygan z dziada pradziada

I żyłem tylko nią.
Jam pieśnią żył i umrę z nią".
Wtem ktoś wyskoczy z śmiechem ochoczym:
"Moi panowie, ten oszust z nas kpi!

Włóczęgo! Fora z pańskiego dwora!
Piccolo! Hejże, otwieraj mu drzwi!".
Na rozkaz pana kelner Cygana
Za drzwi wyrzucił i uderzył w kark.

Znalazła potem skrzypki pod płotem
Stara Cyganka i łkała wśród skarg:
"Już on nie zagra wam nigdy,
O ludzie bez serc i dusz,

Zmilkły na zawsze skrzypeczki
Zamilkły na zawsze już!
Jest w ciemnym lesie grób cichy,
Śród leśnych kwiatów się skrył,

Leży w nim Cygan staruszek,
Który dla pieśni żył.
Żył tylko z nią
i umarł z nią".


    

Brak komentarzy: