jak sól czy po prostu kamień do zjedzenia
jest przewidująca
taka co grób zamawia wciąż na dwie osoby
niedokładna jak uczeń co czyta po łebkach
jest cienka jak opłatek bo wewnątrz wzruszenie
jest miłość wariatka egoistka gapa
jak jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem
jest miłość co była ciałem a stała się duchem
i ta co nie odejdzie — bo znów niemożliwa
Jan Twardowski,
2 komentarze:
Niezwykle pojemny wiersz. Zaskakują i zachwycają te Twardowskie metafory, zwłaszcza ta miłość "przewidująca, co grób zamawia wciąż na dwie osoby" czy '"jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem". Ileż w tym wierszu jest życiowej mądrości, zrozumienia dla naszej ludzkiej ułomności i czystej czułości.
Poezja ks. Twardowskiego jest chyba dla każdego- tak wiele mówi o człowieku, prosto i trafnie.
Prześlij komentarz