Etykiety

wtorek, 22 września 2026

Jan Brzechwa - Ręce i nogi


Każdy koń ma cztery nogi,
Ale kto z uczonych wie
Czemu cztery, a nie dwie?
Struś nogami biega dwiema,

A wąż nawet jednej nie ma,
Gdyby jedną nogę miał,
Czyby szedł, czy pędził w cwał?
Taki kangur, rzec by można,

To istota czworonożna,
Ale gdy go puścić w ruch,
Nóg używa tylko dwóch.
Ma dwie nogi każdy bociek,

Ale kto z uczonych dociekł,
Czemu każdy bociek w mig
Jedną nogę chować zwykł?
Obliczono, że stonoga

Ma sto nóg, lecz ta nieboga
Wolniej biegłaby niż kret,
Gdyby kret piechotą szedł.
Kiedy ślimak rusza w drogę,

Ma podobno jedną nogę.
Czy to noga? Chyba nie.
Może ktoś pouczy mnie.
Małpa nie ma nóg, lecz ręce,

Obliczyłem je naprędce,
Cztery ręce ma, nie dwie,
I dlatego tak się zwie.
Co jest lepsze? Ręce cztery?

Cztery nogi? Będę szczery
I otwarcie wyznam wam:
Chcę mieć to, co właśnie mam.
Ręka prawa, ręka lewa,

Człowiek innych rąk nie miewa.
Noga lewa, prawa tuż,
No i dość, wystarczy już.
Mam dwie nogi i dwie ręce,

Wcale nie chciałbym mieć więcej,
Bo określa właśnie to,
Co jest co, i kto jest kto.
Stąd wiadomo, żem nie krowa,

Żem nie kret, nie sowa płowa,
Żem nie wąż, nie  kot, nie bóbr,
Nie stonoga i nie żubr.
Stąd się właśnie pewność bierze,
Że nie jestem  ptak ni  zwierzę,





Tylko człowiek, starszy pan,

Który zwie się - Brzechwa Jan.


1 komentarz:

Marek pisze...

Przypomniały mi się czasy dziecinne, gdy wiersze Brzechwy uczyłem się na pamięć. Nostalgia. Dziękuję za ten wpis! :)