Archiwum bloga

czwartek, 9 sierpnia 2018

Aleksander Puszkin - Kwiat


Kwiat zasuszony i bezwonny
Znalazłem w książce z dawnych lat,
I głos marzenia nieuchronny
Już się do mej duszy wkradł.

Gdzie kwitnął? Jakiej wiosny zaznał?
Czy długo kwitnął? Kto go rwał ?
Czy go zerwała dłoń przyjazna ?
I po co w książce leżeć miał ?

Czy na pamiątkę czułej schadzki,
Czy znaczyć miał rozłąki ból,
Czy był to tylko ślad przechadzki
W cienistym lesie, w ciszy pól ?

Czy żyje ów ? Czy żyje owa ?
Gdzie mają swój zaciszny kąt ?
A może zwiędli już bez słowa,
Tak jak ten kwiat nieznany zwiądł ? 

2 komentarze:

Dorjankowo pisze...

A w czyim tłumaczeniu jest ten wiersz?

donka pisze...

Nie nalazłam tłumacza wiersza Dorjanko. Przykro mi. Ale niech Cię to nie zraża. zaglądaj nadal .Pozdrawiam.