Etykiety

sobota, 4 kwietnia 2026

ksiądz Jan Twardowski - Wielkanocny pacierz

 

Nie umiem być srebrnym aniołem -
tyle zmartwychwstań już przeszło -
a serce mam byle jakie.
ni gorejącym krzakiem -

Tyle procesji z dzwonami -
tyle już Alleluja -
a moja świętość dziurawa
na ćwiartce włoska się buja.

Wiatr gra mi na kościach mych psalmy -
jak na koślawej fujarce -
żeby choć papież spojrzał
na mnie - przez białe swe palce.

Żeby choć Matka Boska
przez chmur zabite wciąż deski -
uśmiech mi Swój zesłała
jak ptaszka we mgle niebieskiej.

I wiem, gdy łzę swoją trzymam
jak złoty kamyk z procy -
zrozumie mnie mały Baranek
z najcichszej Wielkiej Nocy.





Pyszczek położy na ręku -
sumienia wywróci podszewkę -
serca mego ocali
czerwoną chorągiewkę

ksiądz Jan Twardowski





1 komentarz:

Marek pisze...

Kojący wiersz i piękny obraz. Spokojnych Świąt Wielkanocnych.