Z cyklu czterdziestu sonetów Jana Kasprowicza zatytułowanego „Z chałupy”
stworzonego w początkowej fazie twórczości poety, gdy skupiał się on na kwestiach nierówności społecznych.
Z chałupy
Chaty rzędem na piaszczystych wzgórkach;
Za chatami krępy sad wiśniowy;
Wierzby siwe poschylały głowy
Przy stodołach, przy niskich obórkach.
Płot się wali; piołun na podwórkach;
Tu rżą konie, ryczą chude krowy,
Tam się zwija dziewek wieniec zdrowy
W kraśnych chustkach, w koralowych sznurkach.
Szare chaty! nędzne chłopskie chaty!
Jak się z wami zrosło moje życie,
Jak wy, proste, jak wy, bez rozkoszy...
Dziś wy dla mnie wspomnień skarb bogaty,
Ale wspomnień, co łzawią obficie -
Hej! czy przyjdzie czas, co łzy te spłoszy?!...
Chaty rzędem na piaszczystych wzgórkach;
Za chatami krępy sad wiśniowy;
Wierzby siwe poschylały głowy
Przy stodołach, przy niskich obórkach.
Płot się wali; piołun na podwórkach;
Tu rżą konie, ryczą chude krowy,
Tam się zwija dziewek wieniec zdrowy
W kraśnych chustkach, w koralowych sznurkach.
Szare chaty! nędzne chłopskie chaty!
Jak się z wami zrosło moje życie,
Jak wy, proste, jak wy, bez rozkoszy...
Dziś wy dla mnie wspomnień skarb bogaty,
Ale wspomnień, co łzawią obficie -
Hej! czy przyjdzie czas, co łzy te spłoszy?!...
Jan Kasprowicz
4 komentarze:
Pięknie.... No ale Jan Kasprowicz tak właśnie pisał:-)
Ilustracja pasująca do późniejszej twórczości, sonety to wspomnienia z kujawskiej wsi, gdzie płaskie pola, ciężka praca, bieda w zagrodach...
Słusznie zauważyłaś Jotko ..... górski krajobraz towarzyszył poecie później. Jakos o tym nie pomyślałam. Miłego dnia.
Tak właśnie pięknie pisał.... przyznam się, że kocham jego poezję..... choć to nie znaczy, że tylko. Pozdrawiam serdecznie.
Prześlij komentarz