Archiwum bloga

poniedziałek, 15 czerwca 2020

Anna Świrszczyńska - "Zielona wstążka"







Czesząc na noc włosy
przed lusterkiem
sięgnęła do szuflady
i przypadkiem wydobyła
z niej starą zieloną wstążkę.


Ach, jaka już spłowiała.
I przypomniała sobie
ulicę małego miasteczka,

Po której niegdyś szli oboje
w mroku letniego wieczoru,
pełni śmiechu,
Trzymając się za ręce jak dzieci.

I mały kramik jarmarczny.
 gdzie kupił jej tę zieloną wstążkę

 ukochany, którego już nie ma.

Brak komentarzy: