Archiwum bloga

piątek, 28 stycznia 2022

Tadeusz Różewicz - MUR


Mur
(poemat otwarty, część IV)

Przez ten mur który
budowaliśmy razem
z dnia na dzień
dorzucając słowo
do milczenia
przez ten mur
przebić się nie możemy

zamurowani
własnymi rękami
umieramy z pragnienia
słyszymy jak obok
porusza się to drugie

słyszymy westchnienia
wzywamy pomocy
nawet łzy uciekają
w głąb naszych ciał

Tadeusz Różewicz

2 komentarze:

jotka pisze...

O tak, tak czasami czuję te nasze relacje międzyludzkie...

BBM pisze...

Tak bywa czasem w rodzinach, między sąsiadami, wśród obcych... smutne!