sobota, 18 lutego 2023

Czesław Miłosz - To jedno



Dolina i nad nią lasy w barwach jesieni.
Wędrowiec przybywa, mapa go tutaj wiodła,


A może pamięć. Raz, dawno, w słońcu,
Kiedy spadł pierwszy śnieg, jadąc tędy
Doznał radości, mocnej, bez przyczyny,


Radości oczu. Wszystko było rytmem
Przesuwających się drzew, ptaka w locie,
Pociągu na wiadukcie, świętem ruchu.


Wraca po latach, niczego nie żąda.
Chce jednej tylko, drogocennej rzeczy:
Być samym czystym patrzeniem bez nazwy,
Bez oczekiwań, lęków i nadziei,
Na granicy, gdzie kończy się ja i nie-ja.


4 komentarze:

AnSa pisze...

..witam Donko ♥

..cudowny wiersz Miłosza przytoczyłaś z piękną fotografią :)

..wspaniale zajrzeć do Ciebie i móc nasączać się piękną poezją znanych
i wybitnych poetów, dziękuję ♥

- serdecznie Cię pozdrawiam, życzę pięknych chwil ♥

donka pisze...

AnSa

O jak mi miło!!.
Dziękuję.

Mało kto docenia i lubi Miłosza..... jego poezja porusza wszystkie struny naszego życia - cierpień, radości, tęsknot i zwątpień.... nie cofający sie przed obnażaniem swoich wad, bez usprawiedliwiania ich.


Pozdrawiam bardzo serdecznie. nie znałam Twojego blogu... nie omieszkam Cię odwiedzić jeśli pozwolisz. Rzadko zaglądam do innych blogów.

Anonimowy pisze...

Wspomniałaś u mnie o tym wierszu, dokładnie tak czasami czuje się człowiek w górach, wejdziesz na szczyt, spojrzysz przed siebie i czujesz się szczęśliwa!
jotka

donka pisze...

Wiesz więc Jotko co to są chwilki szczęścia. Życzę Ci ich jak najwięcej, one są jak dokładające się do sznura korali - drobne koraliki. Mnie już ich niestety nie przybywa.

Pozdrawiam serdecznie.