Etykiety

niedziela, 21 czerwca 2026

Wisława Szymborska - NIEBO

 




Niebo 

Od tego trzeba było zacząć: niebo. 
Okno bez parapetu, bez futryn, bez szyb. 
Otwór i nic poza nim, 
Ale otwarty szeroko. 

Nie muszę czekać na pogodną noc, 
ani zadzierać głowy, 
żeby przyjrzeć się niebu. 
Niebo mam za plecami, pod ręką i na powiekach. 
Niebo owija mnie szczelnie 
i unosi od spodu. 





Nawet najwyższe góry 
nie są bliżej nieba 
niż najgłębsze doliny. 
Na żadnym miejscu nie ma go więcej 
niż w innym. 

Obłok równie bezwzględnie 
przywalony jest niebem co grób. 
Kret równie wniebowzięty 
jak sowa chwiejąca skrzydłami. 
Rzecz, która spada w przepaść, 
spada z nieba w niebo. 

Sypkie, płynne, skaliste, 
rozpłomienione i lotne 
połacie nieba, okruszyny nieba, 
podmuchy nieba i sterty. 
Niebo jest wszechobecne 
nawet w ciemnościach pod skórą. 

Zjadam niebo, wydalam niebo. 
Jestem pułapką w pułapce, 
zamieszkiwanym mieszkańcem, 
obejmowanym objęciem, 
pytaniem w odpowiedzi na pytanie. 

Podział na ziemię i niebo 
to nie jest właściwy sposób 
myślenia o tej całości. 
Pozwala tylko przeżyć 
pod dokładniejszym adresem, 
szybszym do znalezienia, 
jeślibym była szukana. 
Moje znaki szczególne 
to zachwyt i rozpacz 

Wisława Szymborska

Brak komentarzy: