Archiwum bloga

czwartek, 22 lutego 2018

Krystyna Jabłońska - Szczęście


Co to jest szczęście? - częste pytanie.
Odpowiedź złożona, ja jednak odpowiem,
bo dla mnie szczęściem, móc dawać coś z siebie
dla tych których kocham, i obcych w potrzebie.

Każda życzliwie wyciągnięta ręka,
uśmiech na twarzy i w oczach zmęczonych,
drobny gest wdzięczności - to przecież tak mało,
a znaczy tak wiele w szarej codzienności.

To dom rodzinny, ściany, cztery kąty
i jego progi przyjaźnie skrzypiące.
Po dniu pełnym zmagań, po trudach i znoju,
spieszymy do portu - oazy spokoju.

Szczęściem jest dzień jasny, co po nocy wstaje
i wieczór wytchnienia w gronie osób bliskich
i czyste sumienie, gdy bez żadnych wahań,
zapiszę spełnione uczynki - na zyski.

Szczęściem samo życie, które nam jest dane,
jeżeli rozważnie kierujemy sterem,
wszakże tyle piękna można dostrzec wokól
i tak dużo dobra, gdy dobro się sieje.

Daleko szukamy co mamy tak blisko,
wciąż się rozglądamy, chcemy z życia wszystko.
Tyle w świecie złego, zawiści i krzyku,
a szczęście przysiadło cichutko w kąciku.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nie tak dawno Polskim Radiu usłyszałem wspomnienia powstańca warszawskiego który m.in. zdefiniował czym dla niego było szczęście w okresie powojennym. -"Szczęściem był dach nad głową i praca!".
Wg mnie ta definicja szczęścia jest nadal aktualna. Tak niewiele potrzeba aby być szczęśliwym. Grzegorz

donka pisze...

To prawda. Dla mnie również szczęściem było po tułaczce wojennej być w końcu razem.... gdy nie groziły nam bomby, ani strach przed Niemcami, przed aresztowaniami, przed rozstaniami tymi ostatecznymi.... pełne bezpieczeństwo.... i również ten dach nad głową w baraku, który wydawał się pałacem. By doceniać szczęśliwe chwile na ogół muszą je niestety poprzedzać gorsze.... oby nie najgorsze. Definicje szczęścia dla każdego jest inna, przeważnie rozpoznaje się je jak przeminie.
donka