Archiwum bloga

niedziela, 19 kwietnia 2020

Przypominając „ ZAGŁADĘ ” – w 77 rocznicę powstania w getcie warszawskim.


Irit Amiel - poetka i tłumaczka. 

Urodziła się w Częstochowie w spolonizowanej rodzinie żydowskiej. Jej przodkowie przybyli do Polski ok. 400 lat temu z terenów niemieckich, i z Portugalii.
Podczas II wojny światowej przebywała w częstochowskim getcie, z którego udało jej się wydostać i dzięki aryjskim dokumentom i pomocy Polaków doczekała końca wojny. 
Jej rodzice i najbliższa rodzina zginęli w Treblince.   

Obecnie  mieszka w Tel Awiwie.  Ma sześcioro wnuków.

W roku 1994 ukazał się w Tel-Awiwie 
zbiorek jej wierszy - wspomnień
upamiętniających losy rodzin żydowskich
w czasie hitlerowskiej okupacji.


Egzamin z Zagłady

W drodze do komór gazowych w Auschwitz .
maj 1944r

Jesteśmy już nieliczni i ostatni.
Wiek nie zaciera świadomości,
a po nas zapadnie wielkie milczenie.

I moja wnuczka mówi - mam egzamin z Zagłady -
Nasze życia, nasze nocne zmory,
Nasze codzienne grozy staną się datami.
A młody adwokat mówi - Oni są już starzy
nie można polegać na ich pamięci.

Jesteśmy już nieliczni i ostatni.
Powoli odchodzimy i znikamy
zabierając ze sobą na dno
nasze milczenie, nasz krzyk.



Jesteśmy już nieliczni i ostatni,
i pozostała nam już tylko garstka dni
na świadectwo, na grozę i na gorzkie
porachunki z człowiekiem i z Bogiem.







Tu i tam


Czasami letnią wieczorną porą
gdy lekki wiaterek od morza wieje
zapachnie na chwilę po dawnemu.
A ona na miejscu truchleje


i zastanawia się czy jest wciąż
nadal tamtą dziewczyną
co godzinami stała sama na peronie
wpatrzona w rozpędzone pociągi
zduszona tęsknotą łzami i nadzieją
albo biegała pomiędzy wagonami
szukając na obcych twarzach
tego ukochanego wymiętoszonego
uśmiechu ze starego wyblakłego
zdjęcia, który nie wróci już
z żadnej podróży


Czasami letnią wieczorna porą
gdy lekki wiaterek od morza wieje
na okamgnienie 
tam jest tu a tu jest tam.

Brak komentarzy: