Archiwum bloga

sobota, 25 kwietnia 2020

/ ŻART I SATYRA cd./ Jeremi Przybora – Jej rodzina

Wind fine art gallery



Cóż, że dziewczyna
jest jak z kina,
że ze trzy lata byś wytrzymał?

Ale – rodzina – jej rodzina?
Jaka rodzinę ma?
Czy mama się nie wtrąca
i szczęścia nie zamąca?
jej tata czy nie trąca,
gdy w złość na zięcia wpadł?

Czy wujek z czci odarty
nie oszukuje w karty?

Czy chęcią żartów party
nie nadoskwiera brat?

Takich pytań sto -
bardzo dużo to,

ale nie spoczniemy my -
aż sprawdzimy, czy:



gdy dziadzio przyjdzie w gości,
nie nudzi do nudności?
A przy tem – biorąc tościk -
na dywan roni dżem?

A szwagier, który tyra,
aż w piersi dech zapira -
czy nie wymusza żyra
pod groźbą szczucia psem?

Takich pytań sto -
bardzo dużo to,
ale nie spoczniemy my -

aż sprawdzimy, czy:
babunia nie wyżera
przysmaków z fryżydera?

Czy ciocia nie wybiera
z półmiska lepszych sztuk?

Czy – przewracając stolik -
stryjaszek alkoholik
nie stłucze znów majolik,
choć sporo on już stłukł?

Takich pytań sto -
bardzo dużo to,

ale nie spoczniemy my -
aż sprawdzimy, czy:
czy kuzyn somnambulik
bladziutki jak śledź ulik
nie wejdzie śpiąc w koszuli
przestraszyć nas we śnie?

Czy siostra naszej pani
nie sprawi, że my, zanim
się spostrzeżemy, sami
w siostrzyczce zakochani?

Moja dziewczyna
jest jak z kina,
ze cztery lata z nią wytrzymam,
bo i rodzina, jej rodzina
cóż za rodzinę ma!

Mamunia się nie wtrąca
i szczęścia nie zamąca
a w złości nie potrąca
tatunio – król bon ton.

Wujaszek chłop otwarty
przegrywa ze mną w karty

a brat grzecznością party
powtarza wciąż: „Pardon”.

Tacy krewni to
sama radość, bo
oni zaufają i
dogadzają mi.

Jej szwagier, który tyra,
że w piersi dech zapira,
pożyczki mi i żyra
bez długich daje mów.

Stryjaszek – też nie ciężar,
w kieszeni nie ma węża.

A mąż jej – dla jej męża
po prostu brak mi słów.

Brak komentarzy: