Archiwum bloga

środa, 2 stycznia 2019

Roman Brandstaetter. / rozważania /

 --- Patrząc na moje dość długie życie, 
Ja.... sobie to nieustannie powtarzam. zawsze pamiętam o powiedzeniu Alberta Einsteina,
który wyraził bardzo biblijną mądrość, że  "Bóg pisze prosto na liniach krzywych ".

Codziennie to sobie powtarzam. -- Bóg pisze prosto na liniach krzywych --.
To jest jedno takie ważne powiedzenie w moim życiu.
A drugie też biblijne i też Einsteina, że  " Bóg w kości nie gra ".
To znaczy  -- przypadków nie ma.
Wszystko co się dzieje w życiu ludzkim ma swój głęboki sens.
A ten sens spostrzega się dopiero wtedy, kiedy się przekroczy osiemdziesiątkę i patrzy się wstecz. 
Wówczas widzi człowiek, że nie ma nigdy żadnych przypadków,
że wszystko jest bardzo głęboko przemyślane, że na tych krzywych liniach życia ludzkiego
Pan Bóg bardzo prosto pisze, bardzo prosto..... 


                                     

Ludwik de Laveaux

        Pamiętam...

Urodziłem się na dwa lata
Przed śmiercią Wyspiańskiego.

Jeszcze żyła Orzeszkowa,
Jeszcze żył Prus,
Jeszcze żył Sienkiewicz,
Jeszcze pamiętam dokładnie,
Jak przeprowadzałem na drugą stronę ulicy
Ślepego Tetmajera.

Pamiętam jeszcze lampy naftowe
I lampy gazowe,
I pierwsze telefony,
I pierwszy samochód,
I pierwsze żarówki,
I pierwszy kinematograf,
I katastrofę Titanica,
I konne tramwaje.

Kasztany inaczej kwitły niż dzisiaj,
Bzy inaczej pachniały.

Kocham ten czas,
Na początku którego...

Na początku którego...

To było moje sakralne
"Na początku"
Moje biblijne
"Na początku",
Moje
"Na początku",
Które minęło
I nigdy dotychczas nie powróciło do życia.

Czy chciałbym do tego czasu wrócić?

Może tak... Może nie...

A zresztą...

Do utraconego raju
Nie powinno się wracać,
Zwłaszcza jeżeli nie ma się pewności,
Że był on naprawdę rajem.

A ja tej pewności nie mam.


Brak komentarzy: