poniedziałek, 28 października 2019

Stanisław Barańczak - Spójrzmy prawdzie w oczy



Stanisław Barańczak


Spójrzmy prawdzie w oczy: 

w nieobecne
oczy potrąconego przypadkowo
przechodnia z podniesionym kołnierzem; 

w stężałe
oczy wzniesione ku tablicy z odjazdami
dalekobieżnych pociągów; 

w krótkowzro
czne
oczy wpatrzone z bliska w gazetowy petit;


w oczy pośpiesznie obmywane rankiem
z nieposłusznego snu 
pośpiesznie ocierane
za dnia z łez nieposłusznych, 


pośpiesznie
zakrywane monetami, bo śmierć także jest
nieposłuszna, zbyt śpiesznie gna w ślepy zaułek
oczodołów; 
więc dajmy z siebie wszystko
na własność tym spojrzeniom, 

stańmy na wysokości
oczu, jak napis kredą na murze, odważmy sie spojrzeć
prawdzie w te szare oczy, których z nas nie spuszcza,
które są wszędzie, wbite w chodnik pod stopami,
wlepione w afisz i utkwione w chmurach;

a choćby się pod nami nigdy nie ugięły
nogi, to jedno będzie nas umiało rzucić
na kolana.

Brak komentarzy: