Archiwum bloga

wtorek, 5 maja 2020

Adam Zagajewski - Klęska



Naprawdę potrafimy żyć dopiero w klęsce.
Przyjaźnie pogłębiają się,
miłość czujnie podnosi głowę.


Nawet rzeczy stają się czyste.
Jerzyki tańczą w powietrzu
zadomowione w otchłani.
Drżą liście topoli,
tylko wiatr jest nieruchomy.


Ciemne sylwetki wrogów odcinają się
od jasnego tła nadziei. Rośnie męstwo. 


Oni, mówimy o nich, my - o sobie,
ty o mnie. Gorzka herbata smakuje
jak biblijne przepowiednie. Oby
nie zaskoczyło nas zwycięstwo.

Brak komentarzy: