Archiwum bloga

piątek, 22 maja 2020

Czesław Miłosz - Religia Helenki

Axentowicz - Modlitwa


W niedzielę chodzę do kościoła i modlę się ze wszystkimi.
Kimże ja jestem, żeby odróżniać się od innych ludzi?


Tyle, że nie słucham tego, co księża wygadują w swoich kazaniach
Bo musiała bym udawać, że wyrzekam się zdrowego sensu.


Starałam się być wierną córką mego rzymskokatolickiego Kościoła.
Odmawiam Ojcze Nasz, Wierzę i Zdrowaś Mario
Na przekór paskudnemu niedowiarstwu mojemu.


Nie mnie rozsądzać jak to jest z tym Piekłem i Niebem.
Ale w tym świecie za dużo ohydy i brzydoty,
Więc musi gdzieś być prawda i dobro, to znaczy musi być Bóg.

Brak komentarzy: