Archiwum bloga

niedziela, 26 grudnia 2021

Maria Pawlikowska Jasnorzewska - Anno Domini

 

Zofia Stryjeńska - Pory Roku- 
styczeń, luty


Sty­czeń:
Z wód Styk­su wy­pły­wa,
zmo­czo­ny,
par­ska­jąc za­po­mnie­niem -
Nowy Rok.

Luty:
Lód leży jesz­cze nie­prze­rwa­ny
mię­dzy na­dzie­ją a zim­nem -
jesz­cze so­bie "ty" nie mó­wią.

Ma­rzec:
Mar­z­nie jesz­cze ma­rze­nie...
Ma­rzy mróz...
Mży deszcz...


Kwie­cień:
I już tyl­ko kwia­ty
rzu­ca­ją cień
na ży­cie...

Maj:
Mój, moja, maj.

Czer­wiec:
Czer­wo­ne cza­ro­zie­le
ze­rwie,
nie wie­dząc nic...

Li­piec:
Lipa, mio­da­mi pach­ną­ca,
jak piec roz­ognio­na kwia­tem.
De­ine ro­ten Lip­pen
möcht ich kus­sen...

Sier­pień:
Nie ści­naj­cie!
Nie ukró­caj­cie!
Sierp wy­rzuć­cie wy­so­ko,
niech lśni jak nów w ob­ło­kach,
bo cóż po cier­pie­niu?

Wrze­sień:
Wrzo­sy, ba­bie lato, wrze­nie,
pta­sie wrza­ski w rzę­si­stym le­sie.
Daj­cie się ba­bie za­ba­wić!
Wejdź przez sień...

Paź­dzier­nik:
Paź­dzie­rze lecą ze szczę­ścia...


Zofia Stryjeńska - Pory Roku -
Listopad, Grudzień


Li­sto­pad:
Bez­sze­lest­ny upa­dek wszyst­kie­go.
Bez­list­ne drze­wa,
bez­li­to­sne my­śli.


Gru­dzień:
Nie po ró­żach,
ale po gru­dzie
idzie naj­krót­szy dzień
w grób.





1 komentarz:

BBM pisze...

Oryginalny całoroczny przegląd. Nieco smutne zakończenie. Niby oczywiste, ale...