Archiwum bloga

wtorek, 16 sierpnia 2022

Szydzik Zofia – ciche rozmowy/ jak kiedyś

 



ciche rozmowy


powiedz mi babciu
samotność
czym jest samotność


łkaniem powstrzymywanym nocą
natłokiem myśli ciężkich jak chmury burzowe

spojrzeniem w dal bez celu


miłość
jaka jest miłość


dzika i dumna jak wydęty wiatrem żagiel
silna i ażurowa jak skrzydła ważki
słodka i cierpka jak czara wina
burzliwa


czas
czym jest czas


jest splotem szczęścia pożogi i tęsknoty
śpiewem i modlitwą pracą i odpoczynkiem
początkiem i końcem
przemijaniem


śmierć
jaka jest śmierć


cicha i punktualna
czasem gołębiem wzleci ponad zgiełk
lub kamieniem spocznie na dnie
złota jak dojrzały kłos
życia


wiatr
jaki jest wiatr

wolny… 

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Przypomniały mi się rozmowy z moja babcia Stefanią:-)
jotka

donka pisze...

Uciekł mi Jotko komentarz, chyba więc do następnego razu.

Gdy miałam 9- 12 lat babcia była już bardzo wiekowa. Dużo w życiu przeżyła.- Wojna, okupacja, nocne naloty, powstanie. Dziadkowie mieli sześcioro dzieci. Wprawdzie dobrze im się powodziło, dziadek miał mały zakład garbarski, był piłsudczykiem z emeryturą od Piłsudskiego. Nie zdążyłam go już poznać.... Babcia nas bardzo kochała, nie pamiętam jednak poważnych z nią rozmów.... chyba nie miała czasu.

dobranoc... pozdrawiam