Kilka wybranych wierszy Adama Ziemianina zamieszczanego juz w moim blogu.... znanego z ciepłego, refleksyjnego stosunku do świata i czlowieka.
Głowne motywy jego tworczości to dom, rodzina, miłość, przemijanie, pejzaże.
Wybacz mi
że rozmawiam z tobą
tak rzadko
i że widzę cie
już tylko
za zamgloną firanką
Najczęściej
mówię z tobą
na migi
w okolicach listopada
Języki migowe świec
zbyt krótko migoczą na wietrze
Kiedyś pewnie
znów się spotkamy
może na Drodze Mlecznej
wtedy wezmę od ciebie
bańkę z mlekiem
(taką tanią emaliowaną)
żeby ci ulżyć
A ty jak zwykle powiesz:
Uważaj
bo nawet tutaj
o mleko trudno
Adam Ziemianin
Zielony dom
Coraz dalej mi do domu
Wszystkie klucze pogubione
Dom za rzeką już się rozmył
Dom zielony z Ogrodowej
A przecież tam wszystko zostało
Zegarek ojca obrączka po matce
Srebrna dziesiątka z Piłsudskim
Po babci Annie złoty naparstek
I te spotkania pod balkonem
Gdy dzikie wino uderzało do głowy
Gdy przychodziłaś taka piękna
Wolnym krokiem majowym
Odkrywaliśmy mowę piwonii
Kwiecistą i bujną
Jan Sopel grał na harmonii
Znaną melodię upojną
"Ta ostatnia niedziela
Jutro się rozstaniemy..."
Skąd Jan harmonista wiedział
Że nie będzie już takiej niedzieli.
Bieda
Czy świątek czy piątek
Mieszka u nas kątem
Kiedy wyjdzie na swoje
Trudno się domyślić
Wie piąte przez dziesiąte
Że u nas dopiero początek
Że zaczynamy od łyżki
Od widelca
Przyssała się więc
Obłapiła za nogi
I ani rusz
Czasem ma wychodne
Z pokoju do kuchni
Wierniejsza niż
U Żeromskiego rzeka
Więc cóż robić Mario
Klepmy ją
Po zadzie
Przecież oswojona
Adam Ziemianin
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz