Archiwum bloga

niedziela, 1 lipca 2018

Czesław Bagiński * * *

Maja Berezowska "On i Ona"

Czytelnicy dawnego "ŚWIATA  POEZJI" pamiętają zapewne ten dowcipny, lekki w stylu wiersz. Szkoda by uległ zapomnieniu i zaginął gdzieś w wirtualnej przestrzeni zamieszczam go więc tu na stronie  "ŚWIATA POEZJI  II" powtórnie.


*** 

- Pani Magister, mam pewną sprawę...
-- Ach pan Profesor -- bardzo proszę.
Może wypije pan ze mną kawę?
-- Nie, nie.
Od dawna kawy ja nie znoszę.
Pani już chyba mnie trochę zna,
Przecież spotkaliśmy się raz,
Może dwa.
Może herbatkę pani ma?
Zielona byłaby w sam raz.
Bo kawa, widzi pani, nagle
Może wypłukać cały magnez
I potem skurcze łapią mnie,
A panią nie?

-- Pyszne herbatki pani parzy.
Gdyby tak co dzień -- ech pomarzyć.
Proszę mi podać prawą dłoń.
Nic jej nie grozi -- Boże broń.
Mogę przewidzieć z niej los pani.
No proszę. Proszę mnie nie ranić.

-- Ach co za dłoń. Paluszki jakie.
Mógłbym je schrupać z wielkim smakiem.
-- Ostrzegam pana, Profesorze.
Jeśli zachowa się pan gorzej ...
-- Nie nie, 
To byłby z mojej strony obciach.
Proszę popatrzeć -- linia życia
U pani wiedzie aż do łokcia.
Nie widać dobrze... chyba ... prawie,
Na pewno kończy się w rękawie.
Czy może pani zdjąć ten rękaw?
-- Ale nie będzię pan znów klękać?
-- No nie wiem. Całkiem tak wygodnie.
Proszę nie troszczyć się o spodnie.
Na klęczkach jest po prostu lepiej.
A spodnie potem się wytrzepie.

-- Ten pieprzyk tam na obojczyku
Całą uwagę moją przykuł.
-- Aaa, aa linia życia, co nam mówi?
-- Już odpowiadam, ale wcześniej,
Czy mogę Pani zdjąć obuwie?
-- Pro... prof ...pro ... proszę grzecznie,
I ręce ... proszę ... mieć pod strażą.
Za bardzo po mnie się rozłażą.
-- Bo, widzi pani, jak podróżnik
Chcę zwiedzić panią aż po równik.
Dojść do obszarów najgorętszych.
A pani wciąż przeszkody piętrzy.
Ach profesorze... 
o tej porze?... 
no może... 
o mój Boże.

4 komentarze:

donka pisze...

Oczekuję więc zgodnie z obietnicą na lepsze "rymowanki".
Donka.

donka pisze...

CB. Przepraszam.... niechcący zlikwidowałam 2 komentarze.

W poprzednim blogu nie było żadnych utrudnień..... czytelnicy narzekają i rezygnują z komentowania. Mimo bardzo dokładnych ustawień, sprawdzanych przez znajomego informatyka nie udało się nic zmienić.
Wracając do wiersza.... czy ta opinia / słaby / to skromność, czy samokrytyka?
Pozdrawiam - donka

Anonimowy pisze...

Jest to jedyny blog poetycki na który zaglądam z ciekawością, zainteresowaniem!
Co też Pani Aldona umieści na nim?!
Jaki okruch ludzkiej twórczości
Znów w blogu tym zagości!

Dziękuję, Grzegorz

donka pisze...

Miło mi...często zamieszczam wiersze z myślą o Panu.... wiem, że niektóre wrzuca Pan do pamięci na stałe, ale mało tu takich, które by się do tego nadawały, staram się zachować różnorodność.
Też dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam.
Aldona Zaleska.