Archiwum bloga

środa, 26 września 2018

Kazimiera Iłłakowiczówna - CHORE SERCE


Pinterest




Serce przez jastrzębia rozdarte przestało boleć;
może jeszcze odkwitnąć zechce,
może się rozraduje powoli.
Podaję mu książki, miód, mleko, 
łagodne akwarele...
Leż mi cichutko; uderzaj niegłośno,

może cię rozweselę!

3 komentarze:

nelkakornelka pisze...

Lubię wiersze :Iłły", miała tak niezwykły życiorys. Może za dużo pisała o miłości, ale cóż, niewiasta to istota zwiewna i biologiczna...
Ale niektóre utwory mi się bardzo podobają.

Zła wróżba

Kazimiera Iłłakowiczówna

Szłam ścieżką wieczór przez łany
dojrzałych zbóż,
znalazłam wianek zdeptany
czerwonych róż.

I odtąd we śnie wciąż chodzę
drożyną tą
i widzę róże na drodze
zbroczone krwią.

***

Czytałam w biografii Jarosława Iwaszkiewicza, że jako gej popierał młodych poetów-mężczyzn, a kobiety raczej tępił i nie chciał załatwić Iłłakowiczównie mieszkania w Warszawie, przeto udręczona artystka musiała wegetować na wygnaniu w Poznaniu. Aż chciałoby się bardzo brzydko powiedzieć: "A to pedał stary..." :)

donka pisze...

Nie znałam tego epizodu w życiu Jarosława Iwaszkiewicza, a przecież wiele o nim czytałam.
Pamiętasz może Kornelko w jakiej książce?
donka

nelkakornelka pisze...

Wiesz, Donko, jeśli wcześniej pisałam w blogu, że tracę pamięć, nie była to przesada czy kokieteria. Niczego nie pamiętam. Wydaje mi się, że to była książka "Iwaszkiewicz. Pisarz po katastrofie", autor Marek Radziwon, ale nie jestem pewna. w każdym razie nie była to ostatnia, obszerna, dwutomowa biografia. Jak pójdę do biblioteki i spojrzę na półkę, to może sobie przypomnę. Wypożyczyłam tę książkę, nie mam jej.