Archiwum bloga

wtorek, 1 maja 2018

Bertold Brecht – Pochwała niepamięci

Dobra jest niepamięć!
Jakże inaczej
syn mógłby odejść od matki, co go wykarmiła?
Co napełniła siłą jego członki
i nie pozwala mu jej wypróbować.

Albo jak uczeń mógłby odejść od nauczyciela
Co mu wiedzy użyczył?
Kiedy się już wiedzę posiadło
Uczeń musi sam w drogę wyruszyć.

Do starego domu
Wprowadzają się nowi mieszkańcy.
Gdyby jeszcze byli w nim ci, co go zbudowali
Dom byłby za mały.

Piec grzeje. Zduna
Już nikt nie pamięta. Oracz
Nie poznaje bochenka.

Jakże mógłby się znów dźwignąć rankiem człowiek
Bez niepamięci nocy ścierającej ślady?


Jakże mógłby sześć razy powalony
Wstać po raz siódmy
Żeby znów orać kamienisty grunt i ryzykować
Lot w niebo?

Słabość pamięci
Daje człowiekowi siłę.

przełożył Robert Stiller

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nauczę się go i wyrecytuję dziewczynie z którą się spotykam, a która zarzuca mi, że nie pamiętam o "ważnych" dla niej datach z jej życia o których mi mówiła :-) Grzegorz

donka pisze...

to bardzo mądry wiersz....niby wszyscy to wiemy o czym pisze autor wiersza, ale sobie nie uświadamiamy pozytywnego znaczenie, a może nawet umiejętności zapominania rzeczy nieważnych i takich, o których lepiej nie pamiętać.
Pozdrawiam.... jęz. polski powrócił.... można więc zapomnieć o tej chwilowej "niedyspozycji" Bloggera.
Wyrecytowanie wiersza może nie dopomóc.... trzeba umieć rozróżnić co jest dla kobiet ważne, szczególnie tych o dużej wrażliwości i pamiętać o tym, mimo, że dla nas nie jest.
Donka