Archiwum bloga

środa, 25 marca 2020

Edward Stachura - Anatema na śmierć

Mariusz Lewandowski

W tym trudnym dla nas okresie potraktujmy utwór Stachury z przymrużeniem oka.... bez skojarzeń z dniem "dzisiejszym" 

Wiersz  " Anatema na Śmierć"  powstał  gdy Stachura miał już zdiagnozowaną  psychozę depresyjno-urojeniową.  
Świadczy on jednak  o  nieprzeciętnym talencie autora. 

  
Byli tacy co rodzili się
byli tacy co umierali
byli też i tacy, którym to było mało

o feudalna właścicielko naszych dni i nocy
łasico cmentarna, zjadaczko ostatniego potu
panno tatarskich, zazdrosna wszystkich narzeczono
mącicielko wody, lubieżna kusicielko
grzybie piwniczny, jadzie mityczny, wczesna trucicielko
założycielko rodu borgia, muzo getta, wieżo z kości
arko z kości, bramo z kości, różo z kości
rdzo trawestująca, palmo niecierpliwości
w ogonie pawia ukryta ciemna maszynerio
do pół masztu opuszczona niechybna bandero
iskry i morskich latarni gasicielko, szumie głuchy
ty, co zboże pozwalasz źrałe
i oziminy wiotkiej piękną niewiadomą

kto ci dał do ręki ostrą broń, zwyczajna ty wariatko!

Brak komentarzy: