Archiwum bloga

niedziela, 31 stycznia 2021

Ludmiła Marjańska - Trzy strofy o wielbłądach


W twórczości Marjańskiej / 1923 – 2005 /  najważniejsze są: miłość życia i wiara w sens ludzkiego istnienia, przemijanie, trudne godzenie się ze starością, piękno otaczającego świata i rozmowa ze Stwórcą.


I

Budzi me zdumienie nader
egzotyczny zwierz: dromader.
Majestatycznie kroczy obdarzony garbem,
co nie kalectwem jego jest, lecz skarbem.
i tu pytanie: czy idąc po stepie
dwugarbny wielbłąd ma się jeszcze lepiej?
Czy dwa garby to większy od jednego skarb?
Zaprawdę, różne miewają poglądy
ludzie oraz wielbłądy.

II
Łatwiej przejść wielbłądowi przez ucho igielne,
niż bogaczowi dostać się do nieba.
Ileż tu wyobraźni magicznej potrzeba,
żeby się stały dla nas nierozdzielne
te dwa obrazy. Ukazują żywo
wszelakiego stworzenia wspólną niemożliwość.

III
Każdy ma garb swój, step albo pustynię,
którą przejść musi, bo inaczej ginie.
Dźwigamy ciężar i prosimy: Panie,
niech czerpię z mego garbu siłę na przetrwanie.




2 komentarze:

jotka pisze...

Niby dowcipnie, a ile w tym wierszu mądrości!

donka pisze...

Cieszę się Jotko, że to dostrzegłaś. To prawda, bywa że człowiek dźwiga jakiś garb nawet niejeden przez całe życie. Nie zawsze udaje się o nim zapomnieć, nieraz jest przestrogą , ale nie wiem czy można z niego czerpać siłę na przetrwanie jak pisze autorka Temat do dyskusji, ale nie w blogu.
Serdecznie pozdrawiam.