Archiwum bloga

czwartek, 10 lutego 2022

Józef Baran - Bajka o kotach

to nie ściany
to koty mają uszy
czworonożni agenci 
Pana Boga
zesłani na ziemię
aby szpiegować Adama

przymilnym ocieraniem
grzbietów
wkradają się w łaski
naszych chałup

nic nie mówią
podsłuchują
najskrytsze szepty
nie ujdą kociej uwadze






wszędzie ich pełno na kolanach

za uchem pod nogami

gdy je wyrzucamy podsłuchują

za drzwiami sieni


w nocy koty włażą pod łóżka

zapalają czerwone latarnie oczu

i w ich blasku

wszystko skrzętnie spisują


(notesiki chowają rano do mysiej dziury)

a potem na sądzie ostatecznym dziwimy się

skąd Pan Bóg o nas wszystko wie 


3 komentarze:

BBM pisze...

Tu o kocie filozoficznie. Bo o kotach można różnie... i temat nie do wyczerpania! ;)

donka pisze...

tak .można różnie....wiersz J.Barana to żartobliwa bajeczka...zamieściłam ją z myślą o Tobie od niedawna posiadaczki kota....choć tak naprawdę to nie wiadomo, kto kogo posiada. .

BBM pisze...

Dziękuję.To prawda- kot rządzi, jak chce... ;)