Etykiety

wtorek, 13 stycznia 2026

ANTONI LANGE *** (Nic tak nie boli jako śmierć marzenia...)




Antoni Lange  - nazywany "mistrzem poezji refleksyjnej"  

 

Szersza wzmianka o nim -w poście z 1 grudnia 2023r, 





Nic tak nie boli jako śmierć marzenia...


Nic tak nie boli jako śmierć marzenia,
W grób składasz serca najdroższe Sezamy,
Które nam życie całunem ocienia,
I już nie mamy ich — i nic nie mamy!


Ból jeden został, głuchy a jałowy:
Próżno chcesz śmiechem zobojętnić duszę,
Próżno mądrymi ją biczujesz słowy,
Próżno ją kalasz w szałów zawierusze.


Serce ci pękło, ale jeszcze boli,
A może więcej, niźli gdyby żyło...
Marzenie twoje — w mogił aureoli —
Ściga cię wiecznie żywe za mogiłą.


Tak było piękne jak promienie tęczy,
I oto w nicość woń ich się rozcieńczy —
Barwy pobladły, tęcza się rozwiała...
Tylu kwiatami jego zorza drgała...


A ono przecież jeszcze żyje we mnie —
I wciąż mię ściga i za mną się wlecze.
Piękniejsze było — szepcze mi tajemnie —
Nad wszystkie dzieła człowiecze!

Antoni_Lange/





*** (A jednak mimo pomarszczone skronie...)

A jednak mimo pomarszczone skronie,
Pomimo łzami przesiąkłe źrenice,
Pomimo drżące, załamane dłonie,
Pomimo żale, pomimo tęsknice:

Pod rozczarowań cmentarzyskiem smutnem,
Co twarz mi w wieczną przyodziały bladość,
Pod snów umarłych całunowem płótnem —
Na dnie mej duszy drga tajemna radość.

Na dnie najgłębszem, pod zgliszczem tysiąca
Bólów kamiennych — niby kwiat zdeptany —
Na pół umarła, lecz jeszcze drgająca
Radość tkwi we mnie — atom niedojrzany.

Jak gdyby sama siebie się wstydziła,
Że jeszcze może kwitnąć w mojej duszy:
Czasem mi tylko echo swe zasyła,
Jak kroplę rosy śród spieki i suszy.

Czasem na mgnienie lub krócej od mgnienia
Niespodziewany czar ją wywoływa,
I naraz radość moja wypromienia
I wstaje czysta, ogromna i żywa.

I wszystkie mroki rozpędza; ruiny
Odchyla naraz, i cmentarne zwłoki
Ożywia! Iście źródło, co w wyżyny
Tryska z podziemnej gdzieś fali głębokiej.

Przebudza naraz młodych lat szlachetność,
Przywraca światło i piękność i wiarę:
I w barw tęczowych przyodziewa świetność,
Co się zdawało zniknione i szare.

Przenika wszystko — niby kwiatów wonie,
Które moc swoich ożywczych nektarów
W spragnionem wiosny rozlewają łonie:
Lecz dusza mało napotyka czarów. 

Antoni Lange

3 komentarze:

jotka pisze...

Styl już nieco archaiczny, ale refleksyjność nadal aktualna.

Boguslawa Matusiak pisze...

Wiersze zatrzymały. Nie znałam tego poety.

sisy89 pisze...

Też nie znałam tego poety. Wiersze piękne, lubię takie refleksyjne strofy.
Pozdrawiam serdecznie :)