Etykiety

sobota, 10 stycznia 2026

Wisława Szymborska - Możliwości

 



Wolę kino.
Wolę koty.
Wolę dęby nad Wartą.
Wolę Dickensa od Dostojewskiego.
Wolę siebie lubiącą ludzi
niż siebie kochającą ludzkość.

Wolę mieć w pogotowiu igłę z nitką.
Wolę kolor zielony.
Wolę nie twierdzić,
że rozum jest wszystkiemu winien.

Wolę wyjątki.
Wolę wychodzić wcześniej.
Wolę rozmawiać z lekarzami o czymś innym.
Wolę stare ilustracje w prążki.
Wolę śmieszność pisania wierszy
od śmieszności ich niepisania.

Wolę w miłości rocznice nieokrągłe,
do obchodzenia na co dzień.

Wolę moralistów,
którzy nie obiecują mi nic.

Wolę dobroć przebiegłą od łatwowiernej za bardzo.
Wolę ziemię w cywilu.
Wolę kraje podbite niż podbijające.
Wolę mieć zastrzeżenia.
Wolę piekło chaosu od piekła porządku.
Wolę bajki Grimma od pierwszych stron gazet.
Wolę liście bez kwiatów niż kwiaty bez liści.
Wolę psy z ogonem nie przyciętym.
Wolę oczy jasne, ponieważ mam ciemne.
Wolę szuflady.
Wolę wiele rzeczy, których tu nie wymieniłam,
od wielu również tu nie wymienionych.

Wolę zera luzem
niż ustawione w kolejce do cyfry.

Wolę czas owadzi od gwiezdnego.
Wolę odpukać.
Wolę nie pytać jak długo jeszcze i kiedy.

Wolę brać pod uwagę nawet tę możliwość,
że byt ma swoją rację.

(1986r)

7 komentarzy:

Stokrotka pisze...

Tak mądrze i pięknie pisać tylko nieliczni potrafią...

Boguslawa Matusiak pisze...

Bardzo często wracam do wierszy W. Szymborskiej...

jotka pisze...

W tej prostocie jest geniusz, niezaprzeczalnie!

Andrzej Włodarczyk pisze...

Twój wybór wiersza naprawdę trafia w sedno – to nie jest poezja na pokaz, tylko zapis drobnych, codziennych decyzji i upodobań, które w sumie mówią więcej o człowieku niż długie rozprawy o sensie życia. Szymborska ma w tym niezwykłą lekkość – pokazuje, że to, co zwyczajne, ulotne, osobiste, też jest ważne i wartościowe.

Najbardziej uderza mnie w tym wierszu szczerość – nie „wolę wszystkiego naraz”, nie „wszystko musi być doskonałe”, tylko konkrety: koty, dęby, igła z nitką, liście bez kwiatów. I w tym codziennym wyborze widać pewną mądrość życia: można kochać ludzi, nie musząc ogarniać całej ludzkości; można wybierać drobiazgi, nie szukając sensu w wielkich ideach.

Dla mnie to wiersz o uważności i o tym, że w drobnych rzeczach tkwi prawdziwa wolność i radość. Nie trzeba wielkich gestów, żeby życie miało smak.

donka pisze...

Masz rację.... ale to tylko Szymborska potrafi .... po przeczytaniu tego wiersza wydaje nam się, że wszstko o niej wiemy i faktycznie wiemy. Dziekuję

donka pisze...

Wcale się nie dziwię.... pozdrawiam serdecznie.

donka pisze...

Nagroda Nobla o czymś przecież świadczy. Pozdrawiam serdecznie.... lubię Twoje wizyty.