Stara pożółkła fotografia,
W rodzinnym albumie...
Przez przypadek?
Przez przypadek?
Pani w zabawnym kapeluszu,
Wąsy u pana jak na maskaradę…
Dziewczynka z tekturowym pajacem ,
Takim śmiesznym pajacem na sznurku,
Smutna czy zamyślona…
I chłopczyk w marynarskim mundurku.
Babcia przy lampie …okulary,
Może coś czyta…pisze…
Młoda kobieta gra na fisharmonii,
Cicho,chyba muzykę słyszę…
Oficer taki dumny,
Szabla połyskiem jeszcze świeci
I jakaś matka nad kołyską,
W kołysce… śpi smacznie dwoje dzieci.
Stara pożółkła fotografia,
Z tej bezimiennej opowieści,
W rodzinnym albumie
Takim śmiesznym pajacem na sznurku,
Smutna czy zamyślona…
I chłopczyk w marynarskim mundurku.
Babcia przy lampie …okulary,
Może coś czyta…pisze…
Młoda kobieta gra na fisharmonii,
Cicho,chyba muzykę słyszę…
Oficer taki dumny,
Szabla połyskiem jeszcze świeci
I jakaś matka nad kołyską,
W kołysce… śpi smacznie dwoje dzieci.
Stara pożółkła fotografia,
Z tej bezimiennej opowieści,
W rodzinnym albumie
Nie przez przypadek
I tyle ciekawych zawiera treści.
- Jolanta Herman
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz