Archiwum bloga

czwartek, 18 stycznia 2018

Tadeusz Różewicz - Kto jest poetą



poetą jest ten który pisze wiersze
i ten który wierszy nie pisze

poetą jest ten który zrzuca więzy
i ten który więzy sobie nakłada

poetą jest ten który wierzy
i ten który uwierzyć nie może

poetą jest ten który kłamał
i ten którego okłamano

poetą jest ten co ma usta
i ten który połyka prawdę

ten który upadał
i ten który się podnosi

poetą jest ten który odchodzi
i ten który odejść nie może


W jednym z fragmentów  wzruszającej książki Tadeusza Różewicza  "„Matka odchodzi "” ten niedościgły mistrz słowa wyznaje matce, której już z nim nie ma - jak bardzo jest świadomy swojej profesji, tego, że jest, że całe życie był poetą. 

(…)Wiesz, Mamo, tylko Tobie mogę to powiedzieć na stare lata, mogę to powiedzieć, bo jestem  już starszy od Ciebie… Nie śmiałem Ci tego powiedzieć za życia… Jestem poetą. Bałem się tego słowa, nigdy go nie powiedziałem Ojcu… Nie wiedziałem, czy się godzi coś takiego mówić.
Wchodziłem w świat poezji jak w światło, a teraz szykuję się do wyjścia, w ciemność… Przeszedłem piechotą krainę poezji, widziałem ją okiem ryby, kreta, ptaka, dziecka, mężczyzny i starca; dlaczego tak trudno wypowiedzieć te dwa słowa ”jestem  poetą”; szuka się zastępczych słów żeby zakomunikować ten ”fakt” światu, Matce.


Oczywiście, Matka wie. O tym żeby coś takiego powiedzieć Ojcu nigdy nie myślałem… Nigdy też Ojcu nie powiedziałem ”Tato…Ojcze… jestem poetą”… Nie wiem, czy Ojciec zwróciłby uwagę na takie słowa… Byłby tak daleki… Że spytałby mnie (czytając gazetę, jedząc, ubierając się, czyszcząc buty…)
”Co tam (Tadziu) mówisz? ”… było to przecież jakieś ”głupstwo”.
”Co tam znowu?”… Nie mogłem przecież powtórzyć jeszcze raz głośniej ”Tato, Ojcze… jestem  poetą”… Ojciec może by podniósł oczy znad talerza, znad gazety… Patrzy zdziwiony a może nie patrzy, tylko kiwa głową i mówi „Dobrze… Dobrze”, albo nic nie mówi.

Tadeusz Różewicz - "Przyszli, żeby zobaczyć poetę"


Brak komentarzy: