Archiwum bloga

czwartek, 10 czerwca 2021

JULIA HARTWIG - Niedorośli

 

Zoe Marlowe


Bóg two­rzył w ci­szy

Żeby sły­chać było szum traw i gwizd ja­skół­ki

Two­rzył w ci­szy i sku­pie­niu

Żeby móc po­dzi­wiać zręcz­ność z jaką skow­ro­nek wla­tu­je

w gąszcz ku­ku­ry­dzia­nych ło­dyg nie po­trą­ca­jąc o nie skrzy­dłem.

Two­rzył w ci­szy, w sku­pie­niu i w sa­mot­no­ści.

A my na­peł­ni­li­śmy świat zgieł­kiem pu­stych słów, hu­kiem

i wrza­wą.







Borys Michalik

Piotr  Prusinowski

    CISZA

Wraz z nastaniem nocy... zbliża się.
Umilkł szelest tańczących liści.
Przez trzeszczący próg wchodzi, by odwiedzić mnie,
Wnika we wszystkie kąty, w których się mieści...
I szeleści, szeleści, usypia i szeptem wzdycha.
Grzmotem swojego gromu, swojego ogromu
Uderza i z moimi uszami się zmierza,
To w czaszkę się wkręca, to ścisza.
Nadchodzi wróg mój, siostra samotności 

Cisza...

 

2 komentarze:

jotka pisze...

Niby obydwa wiersze o ciszy, a każdy inaczej piękny:-)

donka pisze...

Cieszy mnie Jotko, że zauważyłaś te różnice..... lubię tak łączyć ze sobą wiersze. : W życiu bywa podobnie..... to co dla nas jest złem, dla innego upragnionym dobrem. Kiedyś w Klubie Seniora prowadziłam stronę ":Poezja refleksyjna nie zawsze poważna" i tam zamieszczałam właśnie taką przeciwstawną sobie poezję wydawałoby się na ten sam temat.
Pozdrawiam Cię serdecznie.