Archiwum bloga

wtorek, 8 czerwca 2021

Uładzimir Niaklajeu Ryhor Baradulin Dzmityj Wajciuszkiewicz

 

Uładzimir Niaklajeu (ur. 11 lipca 1946 w Smorgoniach) Białoruski poeta, prozaik i działacz społeczno-polityczny, laureat szeregu nagród zawodowych i państwowych za twórczość literacką; od 25 lutego 2010 roku przewodniczący kampanii społecznej „Mów prawdę!”; kandydat na prezydenta Białorusi w wyborach prezydenckich w 2010 roku; w dniu wyborów pobity do nieprzytomności, a następnie porwany ze szpitala przez nieznanych sprawców.

                                                           GAJ

                                                                                                             

Za gajem zaczął się ponownie gaj   

Nie pamiętam, co było przed gajem.
Przewidziałem z góry                    sam siebie.
Niech, a niech tak będzie.
Mówię szczerze. Nie jest mi przykro.
Zdarza się taki czas
kiedy żyjesz, jak wyciekająca
z pól napełnionych woda.
Czy warto wiedzieć gdzie płynie
zgadywać, gdzie biegnie droga.
Nikt nie ucieknie od losu,
Nikt nie ucieknie od siebie.
I trzeba żyć ze sobą.
Jeśli już jestem – gdzie uciekać?
Żyć jako człowiek szczęśliwy.
Żyć, kiedy boli ból.


Уладзімір Някляеў 





RYCERZ W ZBROI NA 

          KONIU
 
Rycerz w zbroi na koniu
skoczy
przez siedem wieków, żeby
potomek
ślad odnalazł
krwawej czystości.
Rycerz w zbroi na koniu
skacze
jak na świętym Pegazie
z biało-czerwono-białym sztandarem
Białorusi.
Nachyl się Duszo.
Nie rozchylajcie się dłonie,
póki kraj
nie zobaczy wolności.
Miecza nie opuści
nigdy
na koniu rycerz w zbroi.
  


Teksty pochodzą z kwartalnika: Fronda 72 -                                                              

3 komentarze:

jotka pisze...

Ciągle aktualne, mądrości w nich wiele...

BBM pisze...

Poezja zakwita na skrwawionej ziemi...

donka pisze...

Nie mam już nic do dodania.... może oprócz tego, że nie znałam dotąd poezji białoruskiej. Białoruś - kraj tak bliski,a jednocześnie tak daleki, szczelnie separowany przez autokratycznego władcę. I dopiero teraz gdy naród białoruski się obudził zaczynamy się budzić i my. Przecież mają swoich pisarzy, poetów malarzy - a ja niestety nic o nich nie wiem.. Potrzeba było tej skrwawionej ziemi jak piszesz Matyldo bym sobie to uświadomiła.

Pozdrawiam i życzę miłej środy.