Archiwum bloga

czwartek, 18 listopada 2021

MAŁGORZATA HILLAR - Rozbity dzbanek

 


Osa­cza­ją mnie
ze­psu­te zam­ki w drzwiach
po­ła­ma­ne pa­ra­sol­ki
ode­rwa­ne nogi la­lek

Umia­łeś
jed­nym ru­chem ręki
skle­ić
roz­bi­ty dzba­nek
by cze­kał
na przy­by­cie kwia­tów




Po­tra­fi­łeś
ge­stem cza­ro­dzie­ja
przy­tknąć
ode­rwa­ne kół­ko
do dzie­cin­ne­go wóz­ka
by po­to­czył się
ze śmie­chem
w pta­ki

Umia­łeś
w ociem­nia­łą lam­pę
tchnąć
świa­tło

Osa­cza­ją mnie
roz­bi­te dzban­ki
oku­la­łe wóz­ki
wy­pa­lo­ne lam­py

Osa­cza mnie ciem­ność.

3 komentarze:

BBM pisze...

Pięknie wyrażone uczucie smutku, tęsknoty...

donka pisze...

Pięknie.......i tak prawdziwie.

Kiedyś Ci tłumaczyłam Matyldo dlaczego kocham poezję. Ona mówi za mnie.... tak jak byśmy się wzajemnie rozumiały i przeżywały to samo, tak samo..

Pozdrawiam wieczornie... ciężko znoszę to jakby coraz wcześniejsze zapadanie ciemności.

donka pisze...

coraz wcześniejsze, bez jakby.