Archiwum bloga

wtorek, 2 listopada 2021

Bachman Zygfryd R E L A C J A Z Ż Y C I A

 

Trochę satyry przy okazji Zaduszek:


R E L A C J A    Z     Ż Y C I A

Jest już ból, pierwszy krzyk
Widzisz nowy obcy świat
Mama karmi Ciebie mlekiem
Podpisałeś życia pakt

Łóżko białe i kołyska
Nie przespana czyjaś noc
Potem pełna zupki miska
I w pieluchach mokry stos



W końcu pierwsze słowo mówisz
Uśmiech zdobi Twoją twarz
Swe zabawki bardzo lubisz
Płynie Tobie wolno czas


Pierwsze lekcje swe pobierasz
Jaki twardy jest ten świat
Zmienne myśli ciągle miewasz
Życie pełne dobrych rad

Dojrzewanie cię dościga
Śnisz o majtkach Twojej pani
Twe nasienie z bólem śmiga
Już uczucia Twoje rani

Pierwszą miłość swą doznałeś
Światem Twoim tylko ona
I mężczyzną się już stałeś
Myślisz o niej -Moja żona

Życie ciągle ciebie zmienia
Świat na głowie Tobie staje
Już nie Ola tylko Genia
Więcej szczęścia Tobie daje
 
W końcu jesteś już żonaty
Chcesz by szczęście ciągle trwało
Spłacasz ciągle nowe raty
Lecz to dla niej wciąż za mało
 
Lata płyną masz już syna
Dom samochód chore nerwy
Pytasz cicho, kogo wina
Że się kłócisz z nią bez przerwy

Czas jak woda Ci ucieka
Siwych włosów pełna grzywa
Twój przyjaciel to kolega
Z którym częściej Ci się bywa

Papierosy musisz rzucić
Żeby serce swe ratować
Już przestałeś się wciąż kłócić
W końcu wnuki możesz kochać

Ósma kreska już na karku
Jesteś tylko cieniem siebie
Laska piwko w miejskim parku
Chciałbyś znaleźć się już w niebie

Psujesz teraz wszystkim nerwy
Już nie lubisz nawet siebie
Nie masz już młodzieńczej werwy
Twa rodzina Cię już grzebie

W końcu mają kłopot z głowy
Żegnasz w ciszy ziemski świat
Grób Ci kładą całkiem duży
Każdy z tego bardzo rad

Czas o Tobie już zapomniał
Byłeś dla nich tylko zgredem
Rzadko ktoś o Tobie wspomni
A Ty błądzisz ponad niebem

Szumią drzewa nad mogiłą
Życie było tylko chwilą 
Nie poznałeś wszystkich dróg
Teraz panem jest twój Bóg…





2 komentarze:

jotka pisze...

Koło życia dla wszystkich jednakie...

donka pisze...

A jednak nie zawsze.....
Pozdrawiam - dobrej nocy.