Archiwum bloga

niedziela, 5 czerwca 2022

Konstantino Kawafis - Ten, kto miał pecha

 Ten, kto miał pecha, kto podupadł,
z jakim trudem się uczy nowego języka ubóstwa, i nowych zwyczajów.

Jak ma wstępować do obcych, nędznych domów!
 Czy ducha mu starczy, by wyjść na ulicę,
 

a stając przed jakimiś drzwiami, czy znajdzie dość siły, aby dotknąć dzwonka?

Jak zdoła sprostać przyziemnym potrzebom codziennej strawy i dachu nad głową!
Jak czyjeś zimne spojrzenie wytrzyma, z którego czyta, że jest niepotrzebny!
Jak jego dumne usta zaczną teraz mówić z pokorą i uniżonością;
jak będzie schylał swą wyniosłą głowę!
Jak będzie słuchał mowy, która uszy będzie mu ranić każdym słowem,
chociaż trzeba by raczej grać obojętnego i udawać prostaczka, co nic nie rozumie.

 [1894] tłum Ireneusz Kania

1 komentarz:

jotka pisze...

Bardzo silne skojarzenie z książką "Wędrowiec" Barbary Smal, polecam!