Etykiety

piątek, 7 czerwca 2024

Wisława Szymborska - Chmury


5 mitów na temat chmury, w które firmy powinny przestać wierzyć
 
Z opisywaniem chmur
musiałabym się bardzo śpieszyć -
już po ułamku chwili
przestają być te, zaczynają być inne.

Ich właściwością jest
nie powtarzać się nigdy
w kształtach, odcieniach, pozach i układzie.

Nie obciążone pamięcią o niczym,
unoszą się bez trudu nad faktami.

Jacy tam z nich świadkowie czegokolwiek -
natychmiast rozwiewają się na wszystkie strony.

W porównaniu z chmurami
życie wydaje się ugruntowane,
omal że trwałe i prawie że wieczne.

Przy chmurach
nawet kamień wygląda jak brat,
na którym można polegać,
a one cóż, dalekie i płoche kuzynki.

Niech sobie ludzie będą, jeśli chcą,
a potem po kolei każde z nich umiera,
im, chmurom nic do tego
wszystkiego
bardzo dziwnego.

Nad całym Twoim życiem
i moim, jeszcze nie całym,
paradują w przepychu jak paradowały.

Nie mają obowiązku razem z nami ginąć.
 
Wisława Szymborska.


Aleksander Puszkin - "WIĘZIEŃ".... "PTASZEK"


Wiersze te powstały gdy  Puszkin odbywał karę zesłania za antycarską działalność literacką  . 


Sie­dzę za kra­tą, w wil­got­nej celi...
Orzeł, któ­re­go żyw­cem tu wzię­li,
Druh mój, co wol­ność po­stra­dał wpierw,
Tar­ga za oknem skrwa­wio­ny ścierw.

Tar­ga i rzu­ca, w okno spo­zie­ra;
Prze­mó­wić do mnie chęt­ka go zbie­ra;
Wzro­kiem i krzy­kiem daje mi znak:
„Hej! na po­wietrz­ny wzbij­my się szlak!

My wol­ne pta­ki; le­cieć nam trze­ba
Tam, na szczyt góry, tam, na kraj nie­ba,
Gdzie mor­ską ot­chłań na­kry­wa mgła,
Gdzie hula tyl­ko wi­cher — i ja!” 



           
         PTASZEK

Zwyczaju ziemi mej ojczystej
I na obczyźnie wiernie strzegąc,
Przy święcie wiosny promienistej
Wypuszczam ptaszka więzionego.
Spłynęło na mnie ukojenie




 
I już nie skarżę się, nie trwożę,
Jeślim choć jedno mógł stworzenie
Wolnością obdarować, Boże!

tłum. Julian Tuwim


środa, 5 czerwca 2024

Aleksander Puszkin - Cóż tobie imię moje...

 

 


Cóż tobie imię moje powie?
Umrze jak smutny poszum fali,
Co pluśnie w brzeg i zmilknie w dali,
jak nocą głuchą dźwięk w dąbrowie,

 
Skreślone w twoim imonniku,
Zostawi martwy ślad, podobny
Do hieroglifów płyt nagrobnych
W niezrozumiałym języku.
 
Cóż po nim? Pamięć jego zgłuszy
Wir wzruszeń nowych i burzliwych
I już nie wskrzesi w twojej duszy
Uczuć niewinnych, wspomnień tkliwych.
 
Lecz gdy ci będzie smutno — wspomnij,
Wymów je szeptem jak niczyje
I powiedz: ktoś pamięta o mnie,
Jest w świecie serce, w którym żyję.
 
 
Przełożył Julian Tuwim


wtorek, 4 czerwca 2024

Tadeusza Różewicz - "Bez"

 Tadeusz Różewicz. Poeta udręczony - Dwójka - polskieradio.pl

 

największym wydarzeniem
w życiu człowieka
są narodziny i śmierć
Boga

ojcze Ojcze nasz
czemu
jak zły ojciec
nocą

bez znaku bez śladu
bez słowa


czemuś mnie opuścił
czemu ja opuściłem
Ciebie

życie bez boga jest możliwe
życie bez boga jest niemożliwe

przecież jak dziecko karmiłem się
Tobą
jadłem ciało
piłem krew

może opuściłeś mnie
kiedy próbowałem otworzyć
ramiona
objąć życie

lekkomyślny
rozwarłem ramiona
i wypuściłem Ciebie

a może uciekłeś
nie mogąc słuchać
mojego śmiechu

Ty się nie śmiejesz

a może pokarałeś mnie
małego ciemnego za upór
za pychę
za to
że próbowałem stworzyć
nowego człowieka
nowy język

opuściłeś mnie bez szumu
skrzydeł bez błyskawic
jak polna myszka
jak woda co wsiąkła w piach
zajęty roztargniony
nie zauważyłem twojej ucieczki
twojej nieobecności
w moim życiu

życie bez boga jest możliwe
życie bez boga jest niemożliwe

poniedziałek, 3 czerwca 2024

Henryk Zbierzchowski. WYSPA

Cornelia Ligthart

 

 

 
 

 

 

Gdy zachód słońca swym różem przejaśni
Rąbki obłoku tkwiącego w przestworzu,
Obłok się zmienia w jakąś wyspę z baśni,
W seledynowem zagubioną morzu.

I widać jakby w plastycznym odlewie
Najdokładniejszy zarys tych wybrzeży,
O których żaden żeglarz w świecie nie wie,
Bo wyspa „znikąd“ jest i „nigdzie“ leży.
 
I widać wszystkie wybrzeża zakręty,
Ciche zatoki wśród wodnej rozchwieji
I ten najbardziej w morze wysunięty
Przylądek dobrej słonecznej nadziei.
 
O gdyby można, gdy słońce zachodzi
I świat nasz cały w bajkę się zamienia,
Na małej, z bajki pożyczonej łodzi,
Usiąść przy sterze naszego marzenia

 O gdyby można szeroko rozwinąć
Pod wiatr jej żaglu nieskalną białość
I do tej wyspy szczęśliwej dopłynąć,
Gdzie nie dochodzi życia tego małość.

piątek, 31 maja 2024

Borowski Tadeusz * * * [Ja wiem]

 
 
 
 
 
 
Ja wiem, ze w wiecznym kole przemian
zapadnie wszystko jakby w morze,
że minie czas i minie ziemia,
i to, com kochał i com tworzył.


Próżno bym, pełen wielkich tęsknot,
jak ślad na piasku wieczność tropił,
bo ludzki trud i ludzkie piękno
jest jak na wiatr rzucony popiół.


Więc dobrze okruch szczęścia dostać,
umiejąc fałsz od prawdy dzielić.
I życie szczere mieć i proste
jak uścisk dłoni przyjaciela.
 
 Borowski Tadeusz

WSPOMNIENIE

 

 

"Kie­dy wy­ma­wiam sło­wo Przy­szłość,
pierw­sza sy­la­ba od­cho­dzi już do prze­szło­ści......"
Wisława Szymborska.
 
 
 Brak dostępnego opisu zdjęcia.

środa, 29 maja 2024

Krystyna Kunigiel-Jabłońska - "Fantazja"


Po wielkim zmęczeniu,
w szarości codziennej,
gdy brak mi już siły do życia,
daję upust pragnieniom,
niech wszystko odmienią,
piękniejszym uczynią ten świat.

W wygodnym fotelu
i w ciszy półsennej
puszczam wodze fantazji,
a zaraz z kącika
wypełza muzyka,
co skrzydła dopina do ramion.

Ton najpierw leciutki
jak brzęk starej lutni,
wyjęty z czarownych wrażeń,
po nitkach pajęczych
unosi się w górę
do krainy spełnionych marzeń.

Leciutko na palcach,
w sukience motyla,
płynie niebiańska muzyka,
co serce raduje,
do tańca porywa
w rytmie trzy-czwarte walczyka.

Na skrzydłach marzenia
co wszystko odmienia,
jak ptak - przemierzam przestworza,
wszystko jest prawdziwe,
wszystko jest możliwe,
płynę przez lądy i morza.
 

 

wtorek, 28 maja 2024

ks. Wacław Buryła ***


 
 
 
 
 
 
 
 * * *
najbardziej boli samotność w miłości
kiedy słowa już nie są jak biały opłatek 
a chwile już dawno nie pachną jaśminem  
kiedy stół boli choć kiedyś był mostem 
na którym dłonie znajdowały siebie 
gdy już się nie czeka na kroki na schodach 
kiedyś tak ważne a nawet konieczne 
z których – jeszcze niedawno – wróżyło się szczęście 
 
 
 
teraz gazeta zastąpiła wszystko 
jeszcze można pomilczeć przed telewizorem 
ale to milczenie biegnie w różne strony 
i słowa wyznań gasną we wspomnieniach 
choć przecież od nich kiedyś drżała Ziemia


ks. Wacław Buryła



Konstanty Ildefons Gałczyński - Melodia -


 

 

Wskazała na piersi palcem,
swoim palcem, królem w pierścieniu,
i prosiła, żeby wierszem, żeby walcem
umuzycznić ją, rzewnie znieśmiertelnić.
 

 

 


Więc dotknąłem klawiszów palcami
dla tych rzęs, dla tych ust, dla tej ręki;
pod oknami i za oknami
zadźwięczały tony piosenki.


I pół świata stało się moim,
kiedym takty strof doskonalił - 
o tych palcach pachnących powojem,
o wieczornych rzęsach Natalii.

.
.
1934

poniedziałek, 27 maja 2024

Ignacy Balinski - Czy ja wiem, co czas przyniesie?

Ignacy_Balinski ( 1862 - 1951.)  praw­nik, po­eta, pi­sarz i dzia­łacz spo­łecz­ny. Sę­dzia Sądu Naj­wyż­sze­go od 1918 do 1927 roku, w la­tach 1922-1927 se­na­tor z ra­mie­nia No­wej De­mo­kra­cji.

 

"Czy ja wiem, co czas przyniesie" 

wiersz noworoczny sprzed 120 lat z przełomu wieków 19-go na 20-y.




Czy ja wiem, co czas przy­nie­sie?
Czy ja wiem, dzie­ci­no?
Rok za ro­kiem pły­ną lata,
Jak stru­mie­nie pły­ną.
Mó­wisz — nowy wiek nad­cho­dzi,
Bije ser­ce w ło­nie,
Coś się koń­czy, coś za­czy­na
Na ziem­skim za­go­nie.
Mó­wisz — w dal wy­tę­żam oczy,
By mgłę prze­bić siną...
Czy ja wiem, co czas przy­nie­sie?
Czy ja wiem, dzie­ci­no?



Wiem, że z każ­dym no­wym ro­kiem
Lecą w świat ży­cze­nia, —
Na­słu­cha­łem się tych ży­czeń
W każ­dym, coś się zmie­nia.
Lecz dziś sto­kroć więk­sze świę­to —
Ruch na wie­ków fali.
Nie dziw, że ci ser­ce bije,
Że cie­ka­wość pali.
Sto lat, dzie­cię — to jak pusz­cza:
Błą­dzą w niej i giną.
Czy ja wiem, co czas przy­nie­sie?
Czy ja wiem, dzie­ci­no?

Wiem: choć będą licz­by inne
Zna­czyć cza­su mia­rę,
Za­wsze wscho­dzić, jak wscho­dzi­ło
Bę­dzie słon­ko sta­re.
1 tak samo trze­ba bę­dzie
Chleb zdo­by­wać w tru­dzie...
Bóg jest wiel­ki, On wie je­den,
Czy się zmie­nią lu­dzie...
Może to się na ze­ga­rze
Cy­fra zmie­nia ino?
Czy ja wiem, co czas przy­nie­sie?
Czy ja wiem, dzie­ci­no?

Nowy Rok 1900.


niedziela, 26 maja 2024

26 maj.

 

ten wiersz mamo
do ciebie pisze
ze łzą co mąci spojrzenie
i spływa w rozedrgane usta

tyle...
tyle jeszcze
bym chciała mamo
zrobić
powiedzieć
dla ciebie
z tobą
o tobie...

czy słyszysz mnie mamo
jak miłością śpiewam
i miłością maluję
kartkę
z kalendarza
tę ostatnią...

jesteś ze mną mamusiu
na zawsze
na każdy czas
w sercu moim mieszkasz...

kocham cie mamo
zawsze
wiem że
słyszysz... 

 Anna G.

sobota, 25 maja 2024