Archiwum bloga

wtorek, 8 marca 2022

Wisława Szymborska - Pytania stawiane sobie



Co treścią jest uśmiechu i podania ręki?
Czy nigdy w powitaniach nie jesteś daleka,
tak jak bywa daleki człowiek od człowieka,
gdy wyda sąd niechętny pierwszego wejrzenia?


Czy każdą dolę ludzką otwierasz jak książkę,
nie w czcionce, nie w jej kroju szukając wzruszenia?
Czy na pewno, czy wszystko odczytujesz z ludzi?




Wymijające słowo dałaś w odpowiedzi,
pstry żart w miejsce szczerości - jak obliczysz straty?

Nieziszczone przyjaźnie, lodowate światy.
Czy wiesz, że przyjaźń trzeba współtworzyć jak miłość?
Ktoś w tym surowym trudzie nie dotrzymał kroku.
A czy w błędach przyjaciół twej winy nie było?

Ktoś żalił się i radził.
Ile łez wyschło zanim przyszłaś na pomoc?
Współodpowiedzialna za szczęście tysiącleci -
czy nie lekceważysz pojedynczej minuty łzy
i skurczu twarzy?

Czy nigdy nie wymijasz cudzego wysiłku?
Stała szklanka na stole i nikt jej nie spostrzegł,
aż dopiero gdy spadła nieuważnym potrącona ruchem.
Czy w ludziach wobec ludzi
wszystko jest najprostsze?


2 komentarze:

Anonimowy pisze...

świetna okazja do wejrzenia w głąb siebie...tak bywa, a refleksja przychodzi zbyt późno.
jotka

donka pisze...

Masz rację.... to bardzo prawdziwe..... często przyczyna leży w nas samych.