Archiwum bloga

sobota, 19 marca 2022

Halina Poświatowska - Lustro

jestem zaczadzona pięknem mojego ciała. patrzyłam dzisiaj na siebie twoimi oczyma. odkryłam miękkie zagięcie ramion znużoną okrągłość piersi które chcą spać i powoli na przekór sobie staczają się w dół. 

moje nogi rozchylające się oddające bezmiernie aż po krańce których nie ma 

to co jest mną i poza mną pulsuje w każdym liściu w każdej kropli deszczu.

widziałam się jak gdyby poprzez szkło w twoich  oczach patrzących na mnie czułam twoje ręce na ciepłej napiętej skórze moich ud i posłuszna twojemu rozkazowi stałam naga naprzeciw wielkiego lustra.

a potem zasłoniłam oczy twoje żeby nie widzieć i nie

czuć samotności mojego rozkwitłego tobą ciała.


Brak komentarzy: