Archiwum bloga

środa, 30 marca 2022

Marian Czepiec ***

Marian Czepiec   1936 - 1983  Ukończył technikum mechaniczne. W latach 1950-1964 był pracownikiem Huty im Lenina i Huty Kościuszko. Jako poeta debiutował w 1957 r. 

 




***

„Zarzucają mu że jest młody 
że nic nie widział 
nie przeszedł 
nie wie 

oni by chcieli 
żeby był mordercą 
ślepym narzędziem w ręku kata 

żeby miał oko szklane,  
kilka blizn po szrapnelu 
schorowane serce siwe włosy

żeby zaniemówił na wycie syren 
dziecinnego korkowca łomotu w drzwi  

żeby nie wierzył w miłość
marzenia nadzieje przyszłość 
żeby był bliżej ziemi 
wykopanego dołu żywicznego 
drzewa płaczu okupionego

 oni –
 obrośnięci legendą
 po dwudziestu latach zazdroszczą mu młodości“ — 


Marian Czepiec


2 komentarze:

jotka pisze...

Bardzo gorzkie refleksje, ale czyż tak właśnie nie jest?

donka pisze...

Kłóciłoby się wtedy z pragnieniem by naszym dzieciom i wnukom było lepiej, by nie musiały przeżywać tego co ich dziadowie.
Żydzi do śmierci ukrywali przed dziećmi swoją wojenną przeszłość by nie zarażać ich noszoną w sobie traumą.
Ale są rodziny, w których potomkowie wychowywani są z pokolenia na pokolenie w nienawiści do często wyimaginowanego wroga i gotowości do zemsty.
Autor wiersza świetnie oddaje bunt młodych przed podobnym do dziadków losem